ratujTybet.org » wybory 2009 » Platforma Obywatelska

Platforma Obywatelska

Otrzymaliśmy odpowiedź na nasz list -

IX. Odpowiedź Sz.P. Bogusława Sonika (20.05.09)

Sytuacja w dziedzinie praw człowieka w Chinach budzi ogromne obawy w całej Europie. Uważam, że Unia Europejska powinna przy użyciu wszystkich dostępnych środków politycznych starać się jak najskuteczniej wywierać nacisk na władze Chińskiej Republiki Ludowej w celu zapewnienia przestrzegania praw człowieka
w Chinach i Tybecie oraz doprowadzenia do pokojowego rozwiązania konfliktu chińsko-tybetańskiego.
W działalności Parlamentu Europejskiego kwestie praw człowieka zajmują bardzo ważne miejsce. Dowodem tego jest działalność Podkomisji Praw Człowieka. W Parlamencie działa także specjalna grupa, zajmująca się sprawami Tybetu. Jej przewodniczący Thomas Mann (Europejska Partia Ludowa – Europejscy Demokraci) stale podnosi na forum Parlamentu kwestię sytuacji w Tybecie.
Kwestia ta jest dla mnie tym bardziej istotna, że w Parlamencie Europejskim kończącej się kadencji pracowałem w Podkomisji Praw Człowieka. W 2009 roku jako członek delegacji Parlamentu Europejskiego reprezentowałem stanowisko Unii Europejskiej podczas rozmów z władzami ChRL oraz z chińskimi opozycjonistami. W rozmowach tych wielokrotnie poruszano sprawę przestrzegania praw człowieka.

W debatach nad prawami człowieka od początku aktywności na forum europejskim domagałem się, aby Unia Europejska zorganizowała sprawny instrument finansowy pozwalający na promocję demokracji w krajach zagrożonych,
a umowy podpisywane z krajami trzecimi zawierały klauzulę poświęconą przestrzeganiu praw człowieka i wyposażone były w odpowiednie narzędzia perswazji i nacisku politycznego. Istotne jest, aby narzędzia te były skuteczne oraz by wprowadzanie sankcji politycznych i gospodarczych uderzało bezpośrednio w sfery rządzące, z ominięciem obywateli.

Niejednokrotnie podkreślałem też, że Unia w kwestii przestrzegania praw człowieka działa zbyt zachowawczo, koncentrując się głównie na wymiernym zysku płynącym ze współpracy gospodarczej i politycznej. Łatwiej jest mówić o prawach człowieka, niż walczyć w ich obronie. Jednak dzięki staraniom eurodeputowanych od 1 stycznia 2007 roku obowiązuje wspólne Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady, z dnia 20 grudnia 2006 r., w sprawie ustanowienia instrumentu finansowego na rzecz wspierania demokracji i praw człowieka na świecie.

W czasie swojej kadencji zorganizowałem szereg konferencji i seminariów poświęconych demokracji i obronie praw człowieka. W wystąpieniach wygłaszanych na forum Parlamentu Europejskiego starałem się uwrażliwiać parlamentarzystów na kwestię łamania praw człowieka, którego ofiarami pada ludność cywilna w różnych częściach świata.

Frakcja Europejskiej Partii Ludowej – Europejscy Demokraci, do której należę wspiera walkę o przestrzeganie praw człowieka w Tybecie. 26 marca 2008 r. na nadzwyczajnej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się debata o sytuacji w Tybecie. Tego samego dnia na zaproszenie Jacka Saryusz-Wolskiego przed Komisją Spraw Zagranicznych PE przemawiał Przewodniczący Tybetańskiego Parlamentu na uchodźctwie Karma Chopel. 10 kwietnia 2008 r. Parlament Europejski przyjął dużą większością głosów przyjął rezolucję wzywającą Chiny do respektowania praw człowieka i do wznowienia dialogu władz chińskich z Dalajlamą. 580 posłów poparło rezolucję, 24 było przeciwko.

Jacek Saryusz-Wolski, Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych PE i Szef polskiej delegacji EPL-ED skomentował ten fakt następująco: „Jesteśmy poważnie zaniepokojeni sytuacją w Tybecie oraz łamaniem praw człowieka i praw mniejszości narodowych przez chińskie służby bezpieczeństwa. Potępiamy użycie siły i wzywamy do stosowania pokojowych rozwiązań i dialogu. Parlament Europejski uważnie przygląda się rozwojowi sytuacji zarówno w Pekinie, jak i w Lhasa. Ponad to, nawołujemy rządy państw członkowskich do wspólnego, unijnego stanowiska w sprawie obecności polityków na otwarciu igrzysk olimpijskich w Pekinie.”

Jeśli chodzi o powołanie specjalnego koordynatora ds. Tybetu w strukturach europejskich, to jestem zdania, że należy powołać urząd koordynatora ds. praw człowieka przy Przedstawicielu UE ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej
i Bezpieczeństwa.
Jestem zdania, że Unia Europejska powinna nadal wywierać nacisk na rząd Chińskiej Republiki Ludowej, jeśli jednak nie uda się doprowadzić do porozumienia między chińskim rządem a Tybetem, widzę konieczność uznania emigracyjnych władz tybetańskich za pełnoprawnych partnerów UE.

Bogusław Sonik
Poseł do Parlamentu Europejskiego

________________________________________________________________

VIII. Odpowiedź Sz.P. Adama Leika (20.05.09)

„Moje opinie dot. Tybetu
1. Trwającej 50 lat okupacji Tybetu i rażących naruszeń praw człowieka
przez władze Chińskiej Republiki Ludowej;

Jestem zdecydowanym zwolennikiem wolności dla Tybetu. Uważam, że naród tybetański należy do jednych z najbardziej krzywdzonych w ostatnim półwieczu na świecie.

2. Propozycji powołania specjalnego koordynatora ds. Tybetu w strukturach
Unii Europejskiej;

Zdecydowanie tak. Takie postawienie sprawy mogłoby nie tylko pokazać CHRL stanowisko UE, ale też przyśpieszyć akcje dyplomatyczną na rzecz wolności dla Tybetu.

3. Rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 6 lipca 2000 r.
uwzględniającej możliwość uznania Tybetańskiego Rządu Emigracyjnego jako
prawomocnej reprezentacji narodu tybetańskiego w przeciągu trzech lat,
jeśli władze w Pekinie i Tybetański Rząd Emigracyjny nie osiągną
porozumienia w sprawie nowego statusu Tybetu, na drodze negocjacji
zorganizowanych pod patronatem Sekretarza Generalnego Narodów
Zjednoczonych, oraz
4. informacji na temat dotychczas podejmowanych przez Państwa działań na
rzecz przestrzegania praw człowieka w Chinach i w Tybecie.

Działań na rzecz przestrzegania praw człowieka w Tybecie jest zdecydowanie za mało. Czasami ma się wrażenie, ze UE boi się głośno wyrażać swoje poglądy na ten temat. TRE jeżeli zostanie uznany za faktyczna reprezentację Tybetu, będzie wspaniale, ale póki co to takie wyjście, które nikomu nic nie przynosi, a odwleka sprawę w czasie.”

________________________________________________________________

VII. Odpowiedź Sz.P. Marcina Bugajskiego (15.05.09)

Uważam, że tolerowanie naruszania praw człowieka przez Chiny jest czymś
niedopuszczalnym. Z oczywistych jest to naganne moralne i w ustach Polaków –
przedstawicieli narodu, który przez dziesiątki lat sam domagał się wsparcia
dla swych dążeń wolnościowych za granicą, stanowi przykład hipokryzji.
Ponadto jednak postępowanie świata zachodniego wobec zachowania Chińczyków w
stosunku do Tybetu jest przejawem krótkowzroczności politycznej. Ten rosnący
w siłę kraj może przyzywczaic sie do bezkarności i zastosowac podobne metody
(wojskowa agresja i brutalne tłumienie protestów ludności) do osiągania
innych celów politycznych. Może to zdestabilizowac sytuację w Azji i na
terenie b. ZSRR. Z tych powodów koniecznośc intensyfikacji zaangażowania UE
w tę sprawę jest dla mnie oczywistością.

Popieram pomysł powołania specjalnego koordynatora ds. Tybetu w strukturach Unii Europejskiej.

Jestem pomysłodawcą przyjętej przez Radę Miejską w Łodzi uchwały wyrażającej
oburzenie zachowaniem Chin wobec Tybetu oraz apelującej do mieszkańców Łodzi
o podjęcie bojkotu chińskich towarów. Uczestniczę we wszystkich
organizowanych w naszym mieście imprezach dotyczących tej tematyki.
Pozdrawiam,
Marcin Bugajski

________________________________________________________________

VI. Odpowiedź Sz.P. Macieja Dąbrowskiego (15.05.09)

Szanowni Państwo !

Sytuacja w której jakakolwiek społeczność staje się obiektem agresji, gdzie nieprzestrzegane są podstawowe prawa , a represje , przemoc i głód są obecne w życiu każdej rodziny wzbudza sprzeciw i dezaprobatę.

Parlament Europejski powinien w dalszym ciągu podejmować działania zmierzające do przestrzegania praw człowieka w Chinach i Tybecie , oraz zająć w tej sprawie bardziej stanowcze stanowisko.

Do tej pory nie miałem okazji zajmować się działaniami na rzecz przestrzegania praw człowieka w Chinach i Tybecie , ale deklaruję że jeśli będę reprezentował Polskę w Parlamencie Europejskim problem ten znajdzie się wśród spraw którymi chciałbym się zająć.
Z poważaniem
Maciej Dąbrowski
________________________________________________________________

V. Odpowiedź Sz.P. Piotra Skrzyniarza (13.05.09)

Popieram
Pozdrawiam
Piotr Skrzyniarz
_________________________________________________________________

IV. Odpowiedź Sz.P. Marka Kolasińskiego (12.05.09)

Szanowni Państwo,

Gratuluję doskonałego pomysłu. Bardzo się cieszę, że dzięki Państwa inicjatywie problematyka ochrony praw człowieka zostaje włączona do debaty publicznej w okresie kampanii wyborczej.

W działalności naukowej i społecznej zawsze podkreślam, że Unia Europejska to nie tylko gospodarka. Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i Traktat z Maastricht jasno wskazują, że ochrona praw człowieka należy do zasad, na których opiera się Unia Europejska. Przypadki skandalicznego łamania praw Tybetańczyków przez władze Chin powinny spotykać się z jednoznaczną reakcją Parlamentu Europejskiego. Dla pełnej jasności – deklaruję, że jeżeli zostanę wybrany będę wspierał wszelkie inicjatywy zmierzające do ochrony Tybetańczyków nawet za cenę pogorszenia relacji z władzami Chin. Dostrzegam również potrzebę zintensyfikowania pomocy dla uchodźców tybetańskich.

z wyrazami szacunku,

Marek Kolasiński
_________________________________________________________________

III. Odpowiedź Sz.P. Aleksandry Sheybal-Rostek (11.05.09)

Szanowni Państwo,
przekazuje moje stanowisko w sprawie Tybetu:
1. Tybet jest regionem na który zakusy czyniono juz od XIX w. W historii ludzkości nie jest to zjawisko niezwykłe. Imperialne zakusy dotknęły przecież nie tylko ten region świata. Polacy, jak mało który naród sa wrazliwi na proby podporzadkowania jednego państwa przez inne silniejsze. Dlatego nie mozna przejść do porządku dziennego nad tym, co od 50 lat dzieje się w Tybecie. Szczególnie biorąc pod uwagę represje jakie dotknęły lud tybetański. Trudno dyskutowac z chińskimi pretensjami do Tybetu, ale z całą pewnością należy powiedzieć „nie” dla represji, tortur i łamania praw człowieka, które sa w Tybecie na porządku dziennym. Najwazniejsze w tej chwili jest aby zapewnić jego mieszkańcom prawo do godnego zycia bez strachu i represji.
2. Jest absolutnie oczywiste, że Unia Europejska powinna zająć twarde stanowisko w sprawie Tybetu. Powołanie więc specjalnego koordynatora do spraw Tybetu jest jak najbardziej wskazane i świadczyc bedzie o tym, ze spoleczności europejskiej sprawa Tybetu nie jest obojetna.
3. Z Rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 6 lipca 2000 r.nic nie wynikło. Idea była bardzo dobra, ale zabrakło politycznej konsekwencji. Pytanie, czy kolejna rezolucja w tej sprawie nie skończy sie po raz kolejny niczym. Nie po raz pierwszy w historii uznanie rządu na uchodźctwie stałoby sie symbolem solidarności z uciskanym narodem. Ale jest to symbol, z którego niewiele wynika. Dużo ważniejsza byłaby rezolucja związana z monitoringiem przestrzegania praw człowieka w Tybecie. I konsekwentna walka o to, aby te prawa były przestrzegane. Trzeba pamietac o tym, że działania miedzynarodowe, niezaleznie jak słuszne moga w konsekwencji dac zaostrzenie represji. Dalajlama jest przeciwnikiem radykalnych działań i chce pokojowego porozumienia z Chinami. Nalezy uszanować jego racje i nie robic nic, czego on by nie zaakceptował.
4. W ramach Rady Warszawy rozpatrywana była propozycja nadania nazwy jednemu z warszawskich rond " Ronda Wolnego Tybetu”. Projekt ten spotkał się ze sprzeciwem ze strony Chin a także polskiego MSZ. Budził również kontrowersje w samej Radzie i wśród mieszkańców Warszawy. Uczestniczyłam od samego poczatku w dyskusjach na ten temat i uważam, że wszelkie tego typu poczynania muszą wychodzic naprzeciw oczekiwaniom Tybetańczyków i nie mogą im szkodzić. Dalajlama zapowiedział kolejna wizytę w Warszawie w trakcie której w geście solidarności zostanie mu nadany (za jego zgodą) tytuł Honorowego Obywatela Warszawy. Tą inicjatywe popieram i sie pod nią podpisuję. Od początku też byłam zwolenniczką tej opcji, gdyż czym innym jest solidaryzowanie się a czym innym wchodzenie w otwarty konflikt. „Wolny Tybet” jest nazwą z założenia antagonizującą. Jeśli zostanie wniesiony projekt nadania nazwy: „Rondo Tybetu”, co przecież symbolicznie znaczy to samo, to sie pod nim podpiszę. Pozdrawiam,Aleksandra Sheybal-RostekRadna m.st. Warszawy

__________________________________________________________________

II. Odpowiedź Sz.P. Sidonii Jędrzejewskiej (11.05.09)

Witam,

Dziękuję za zapytanie dotyczące mojego stanowiska w sprawie Tybetu.

Osobiście ubolewam nad trwającą okupacją Tybetu przez Chiny i uważam sytuację w Tybecie za jeden z najboleśniejszych przykładów łamania praw człowieka wobec całego narodu we współczesnym świecie.

Dotychczas nie podjęłam działań na rzecz przestrzegania praw człowieka w Chinach i Tybecie. Chciałabym się jednakże zobowiązać, że jeżeli zostanę wybrana do Parlamentu Europejskiego to Tybet stanie się jednym z moich obszarów zainteresowania.

Mam nadzieję, że zostaniemy w kontakcie.

Z poważaniem

Sidonia Jędrzejewska
_________________________________________________________________

I. Odpowiedź Sz.P. Filipa Kaczmarka

Cieszę się, że zajmujecie się Państwo przestrzeganiem praw człowieka w Chinach i Tybecie. Zajmuję się tym tematem od wielu lat. W 1993 r. współorganizowałem pierwszą wizytę Dalajlamy w Sejmie RP. Rozumiem jednak, że Państwa pytania ograniczają się do działań z okresu bieżącej kadencji Parlamentu Europejskiego. A zatem:

Ad. 1
• Od początku kadencji jestem członkiem Intergrupy Tybet, zrzeszającej posłów wspierających Tybet. Trzykrotnie uczestniczyłem w spotkaniach posłów tej Intergrupy z Dalajlamą /dwa razy w Brukseli i raz w Dharamsali – 2005 r./.
• Moje wystąpienia na ten temat w Parlamencie Europejskim. Starałem się regularnie i przy każdej możliwej okazji podnosić kwestię Tybetu i praw człowieka. Teksty wystąpień można pobrać ze strony internetowej Parlamentu.
1. Pięćdziesiąta rocznica powstania tybetańskiego oraz dialog pomiędzy Dalajlamą i rządem chińskim, 12 marca 2009 r.
2. Sytuacja w Chinach po trzęsieniu ziemi i przed Olimpiadą, Czwartek, 10 lipca 2008 r.
3. Polityka Chin i jej skutki dla Afryki, 22 kwietnia 2008 r.
4. Aresztowanie dysydenta chińskiego Hu Jia, 17 stycznia 2008 r.
5. Tybet, 26 października 2006 r.
6. Sprawa Tenzina Delek Rinpocze, 27 października 2005 r.
7. Naruszenia praw człowieka w Chinach, w szczególności w zakresie swobody wyznania, 8 września 2005 r.
8. Stosunki pomiędzy Unią Europejską, Chinami i Tajwanem, a także bezpieczeństwo na Dalekim Wschodzie, 6 lipca 2005 r.

Inne działania w sprawie Tybetu i prawa człowieka w Chinach, typowe dla działalności legislacyjnej Parlamentu Europejskiego.
• Współredagowałem, zgłaszałem i popierałem poprawki protybetańskie do projektów raportów i rezolucji Parlamentu Europejskiego. Dla przykładu – 31 maja 2006 r. do projektu raportu Bastiaana Beldera o relacjach UE-Chiny wraz z kolegami zgłosiliśmy 11 poprawek, dotyczących Tybetu.
• Byłem autorem Deklaracji Pisemnej w sprawie wolności wyznania w Chinach. Została złożona 13 lutego 2006 r. Podpisało ją 56 posłów Parlamentu Europejskiego.
• Podpisałem też inne Deklaracje Pisemne, listy otwarte, petycje, dotyczące praw człowieka w Chinach.

Podejmowałem też działania na rzecz Tybetu w moim okręgu wyborczym – czyli w Wielkoposce.
• W okresie 22 marzec – 2 kwiecień 2007 r. zebrałem w Wielkopolsce ponad 1400 podpisów pod listem pt. „Wielkopolanie na rzecz Tybetu”. List, wspierający dążenia Tybetańczyków został wysłany do Dalajlamy.
• Wraz ze Stowarzyszeniem Młodzi Demokraci współorganizowałem akcję pod nazwą „Solidarni z Tybetem” Odbyła się 21 marca 2008 r. Podczas demonstracji na Placu Mickiewicza w Poznaniu zapaliliśmy znicze w geście poparcia dla dyskryminowanych i prześladowanych Tybetańczyków oraz podpisywaliśmy się pod listem do ambasadora Chin, domagając się m.in. uwolnienia 14 mnichów z Tybetu oraz przystąpienia przez Chiny do negocjacji w sprawie statusu Tybetu. Przemawiałem na tej demonstracji, przedstawiając działania Parlamentu Europejskiego ws. Tybetu.
• 28 marca 2008 r. zorganizowałem w Poznaniu konferencję prasową, która dotyczyła bieżącej sytuacji w Tybecie. Uznałem na niej, że to nie sportowcy i kibice powinni ponosić odpowiedzialność za decyzję o organizacji Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Na Igrzyska nie powinni jechać natomiast politycy i działacze sportowi. Nieobecność polityków byłaby dla Chin prestiżową porażką. Sportowcy, uczestniczący w Igrzyskach powinni pokazać Chinom, że nie dadzą przekształcić Olimpiady w sukcesem w sensie propagandowym. Bardzo ważne jest to, żeby w tej sprawie nie milczeć. Dla Tybetu i Tybetańczyków każdy gest jest bardzo ważny. Świadczy o tym, że ich walka o godność i możliwość narodowego przetrwania jest słuszna. Gesty takie dają siłę i wiarę w dalszą istnienie. Zapowiedziałem również, że nie pojadę na Igrzyska /byłem zaproszony na konferencję na temat znaczenia sportu w polityce rozwojowej, którą się zajmuję/. I nie pojechałem.

Ad. 2
Wątpię, aby państwa członkowskie UE zdecydowały się na taki krok. Nic na to nie wskazuje.

Ad. 3
Intergrupa Tybet, której jestem członkiem, od dawna popiera ten postulat.

Ad. 4
19 lutego 2009 r. uczestniczyłem w spotkaniu delegacji EPP-ED z panem Zhang Zhijun, wiceministrem spraw zagranicznych Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin. Odbyło się ono w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Podczas spotkania EPP-ED zadała pytanie o możliwość dialogu strony chińskiej i tybetańskiej w Parlamencie Europejskim. Propozycja nie została jednak przyjęta przez stronę chińską.

Ad. 5
Tak

Z poważaniem,

Filip Kaczmarek

dr Filip Kaczmarek
Poseł do Parlamentu Europejskiego
B-1047 Bruxelles
Tel: + 32 228 45317
Fax: + 32 228 49317

 NetSprint