ratujTybet.org » Aktualności » List Otwarty w sprawie Ronda Wolnego Tybetu

List Otwarty w sprawie Ronda Wolnego Tybetu

Bartosz Dominiak, Radny m.st. Warszawy

28 lipca 2009

Radni Miasta Stołecznego Warszawy

Szanowni Państwo Radni!
Koleżanki i Koledzy!

Piszę tego maila do wszystkich radnych m.st. Warszawy, choć jego adresatami są przede wszystkim Koleżanki i Koledzy radni z Klubu Platformy Obywatelskiej.

W środę Jego Świątobliwość Dalajlama odbierze Honorowe Obywatelstwo Miasta Stołecznego Warszawy. W przededniu tej uroczystości zwracam się do Was z prośbą i apelem o to, abyśmy My – Radni m.st. Warszawy zakończyli wreszcie zbędne tańce wokół nadania nazwy Rondo Wolnego Tybetu i na pierwszej powakacyjnej sesji doprowadzili do podjęcia stosownej uchwały.

Sprawa ciągnie się już niemal rok. W tym czasie Jego Świątobliwość Dalajlama dwukrotnie zdążył odwiedzić Warszawę. Pomysł nadania nazwy Rondo Wolnego Tybetu, który jest inicjatywą jednego z dzielnicowych radnych Platformy Obywatelskiej na Woli, uzyskał akceptację tamtejszej Rady Dzielnicy. Pomysł ten zyskał sympatię mieszkanek i mieszkańców Warszawy. Poparcie w liście otwartym dla tego pomysłu wyrazili: Marek Edelman, Zbigniew Janas, Jan Lityński, Krzysztof Łoziński, Mirosław Sawicki oraz Henryk Wujec. Pozytywnie wypowiedział się o nim Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Również wszystkie formacje polityczne obecne w Radzie Warszawy początkowo popierały nadanie nazwy. Jednak w grudniu ubiegłego roku tylko radni Lewicy i PiS głosowali za wprowadzeniem stosownego projektu uchwały do porządku obrad.

Przemawiająca wówczas w imieniu PO radna zapowiedziała, że PO nie jest przeciwne tej nazwie, tylko potrzeba więcej czasu na procedowanie całej sprawy w Podkomisji ds. Nazewnictwa. Dziś po ponad 7 miesiącach i 15 posiedzeniach Podkomisji ds. Nazewnictwa sprawa stoi w miejscu. Pytam zatem: ile czasu potrzeba, aby zaopiniować stosowny projekt uchwały – uchwały prostej, wręcz „czarno-białej”. Za Rondem Wolnego Tybetu czy przeciw Rondu Wolnego Tybetu? Bez żadnych dodatkowych opcji, bo pojawiające się inne propozycje (Rondo Tybetu, ulica Tybetańska, itp.) to tylko rozmydlanie tematu.

Proszę i apeluję: zakończmy sprawę Ronda Wolnego Tybetu. Przestańmy wystawiać na śmieszność reputację radnych m.st. Warszawy, o których mówi się i pisze, że przestraszyli się chińskiej ambasady. Pokażmy, że dwukrotna w ostatnim czasie obecność w Warszawie Jego Świątobliwości Dalajlamy, a zarazem Honorowego Obywatela Naszego Miasta ma głębsze znaczenie. Bądźmy odważni! Chiny nas nie zaatakują!

Pozdrawiam serdecznie z nadzieją na wakacyjną refleksję w powyższej sprawie,

Bartosz Dominiak
Radny m.st. Warszawy

 NetSprint