Ogłoszenie wyroku w sprawie tybetańskiego lamy odroczone: oświadczenie chińskich prawników dotyczące aktu oskarżenia
International Campaign for Tibet, 27 kwietnia 2009
52-letni Phurbu Rinpoche został aresztowany w maju 2008 r. w kilka dni po tym jak około 80 mniszek z klasztoru Pangri, któremu przewodził Rinpoche, zorganizowało pokojowy protest.
Według źródeł w Chinach, wydanie wyroku w sprawie ważnego tybetańskiego lamy, bronionego przez dwóch chińskich prawników specjalizujących się w prawach obywatelskich, zostało odroczone. Phurbu Rinpocze jest cieszącym się wielkim poważaniem przywódcą religijnym z Kardze (Chin: Ganzi) w prowincji Siczuan (tybetański obszar Kham). Został aresztowany w maju 2008 i jest oskarżony o posiadanie broni.
Dwóch broniących go chińskich prawników uważa, że podczas postępowania w jego sprawie doszło do poważnych naruszeń chińskiego prawa, akt oskarżenia oparty jest na faktach, które budzą wątpliwości i zebrany materiał dowodowy jest niewystarczający. Pomimo to, obawiają się oni, że czeka go wyrok długoletniego więzienia. Według tego co mówią jego prawnicy, Phurbu Rinpocze przebywa nadal w areszcie i był torturowany. Wyrok miał być ogłoszony 28 kwietnia, lecz został przełożony – prawnicy zostali o tym poinformowani telefonicznie przez Zastępcę Dyrektora sądu w Kandingu. Adwokat Li Fangping powiedział London Times 27 kwietnia: „Zawiadomili mnie, że data ogłoszenia wyroku została przełożona. Nie podano mi nowego terminu. Powiedzieli, że zawiadomią mnie w odpowiednim czasie.”
W dokumencie przedłożonym sądowi (dostępne na stronie ICT), dwaj chińscy prawnicy – Li Fangping i Jiang Tianyong piszą, że „traktowanie Phurbu Rinpocze, który jest w swoich okolicach osobą bardzo wpływową i cieszy się ogromnym szacunkiem, jak zwykłego kryminalistę, miałoby ujemny wpływ na utrzymanie lokalnej jedności narodów.”
Jest to pierwszy znany przypadek wniesienia aktu oskarżenia przeciwko wybitnemu tybetańskiemu przywódcy religijnemu od czasu rozpoczęcia protestów w Tybecie w marcu 2008, oraz pierwsza sprawa związana z protestami, o której wiadomo, że oskarżony reprezentowany jest przez prawników wybranych przez siebie, bądź swoją rodzinę, a nie przez przydzielonych przez rząd. Pięćdziesięciodwuletni Phurbu Rinpocze został aresztowany w maju 2008, w kilka dni po tym, gdy około osiemdziesiąt mniszek z kierowanego przez niego żeńskiego klasztoru Pangri, przeprowadziło pokojowy protest.
Uczony, który zna Rinpoczego i odwiedził jego klasztor powiedział: „Z powodu jego statusu w hierarchii religijnej, troska o kraj i mieszkających w nim ludzi, wytworzyła w nim prawdziwe poczucie odpowiedzialności. Pewnego razu powiedział mi, że w celu zaspokojenia swojej potrzeby zrobienia czegoś dla swoich ludzi, założył mały żeński klasztor, który miał dodać nowego blasku jego ponad stuletniej linii przekazu i tysiącletniej religijnej kulturze Tybetu. Dzięki prywatnym dotacjom i pomocy lokalnej ludności zbudował klasztor Pangri w wiosce Singo na obrzeżach miasta Kardze. Pomimo, że Phurbu Rinpocze jest świeckim nauczycielem, przykłada wielką wagę do edukacji mniszek, które nie tylko studiują pod przewodnictwem lokalnego przywódcy religijnego i samego Rinpocze, lecz także otrzymują bardziej szczegółowe instrukcje od innych wybitnych nauczycieli z sąsiednich klasztorów, którzy regularnie je odwiedzają.”
W swoim oświadczeniu prawnicy Li Fangping i Jiang Tianyong piszą, że z powodu niezwykle brutalnego sposobu w jaki go przesłuchiwano po tym jak został aresztowany, Phurbu Rinpocze „nie miał innego wyjścia i wbrew swojej woli zmuszony był przyznać się do czynów, których nie popełnił.” Prawnicy w oświadczeniu z 21 kwietnia 2009 piszą dalej, że „Zgodnie z faktami potwierdzonymi w sądzie, po tym, gdy oskarżonemu przedstawiono zarzuty w areszcie w Luhuo /Powiat Drango w prowincji Syczuan/, przywiązywano go codziennie za inną rękę kajdankami do żelaznego słupa w pokoju przesłuchań i podczas przesłuchania stał z wyciągniętymi rękami nie mając możliwości, aby usiąść. Był przesłuchiwany w ten sposób bez przerwy przez cztery dni i noce przez zespół sześciu ludzi zmieniających się dwójkami. Oskarżonemu powiedziano, że jeśli się nie przyzna, że broń i materiały wybuchowe należały do niego, jego syn i żona zostaną również aresztowani. Oskarżony poddany tak intensywnemu przesłuchaniu, nie miał innego wyjścia i musiał postąpić wbrew swojej woli i ‘przyznać się bez zastrzeżeń’. Lecz takie ‘przyznanie się do winy bez zastrzeżeń’, uzyskane w wyniku brutalnych tortur i przerażających gróźb spowodowało powstanie wielu sprzeczności, o których wspomnieliśmy wcześniej. [Pełne tłumaczenie oświadczenia prawników na stronie ICT.] Cokolwiek zostało osiągnięte na skutek stosowania takich tortur i zatrważających gróźb, jest nie tylko nie oparte na faktach, lecz również stanowi poważne pogwałcenie Przepisów Postępowania Karnego i postanowień dotyczących warunków składania wyjaśnień w sprawach karnych [dodatkowe przepisy wydane przez Najwyższy Sąd Ludowy], a także narusza Przepisy Proceduralne dla Organów Bezpieczeństwa Publicznego w Postępowaniu w Sprawach Kryminalnych i jest poważnym naruszeniem procedury.”
Informacje o stosowaniu tortur wobec Phurby Rinpoczego i ciężkich warunkach w jakich go przetrzymywano wyszły na jaw zaledwie w 2 tygodnie po wydaniu przez Chiny „Narodowego Planu Praw Człowieka”, w którym Chiny zobowiązują się do przestrzegania podstawowych praw człowieka, w tym zakazu wymuszania przyznania się do winy poprzez stosowanie tortur i znęcania się nad osobami przebywającymi w areszcie.
Chcący zachować anonimowość informator, który dobrze zna Phurbę Rinpocze powiedział, że chociaż Rinpocze był głęboko zaniepokojony zmianami zachodzącymi w Tybecie i tybetańskiej kulturze, „Nigdy nie atakował, ani nie krytykował chińskiego rządu lub władz lokalnych i zawsze próbował podtrzymywać zdrowy, oparty na wzajemnym szacunku dialog. Zawsze był zainteresowany znajdowaniem kompromisów, nie zaś rozwiązań radykalnych i agresywnych.”
W czasie rozprawy 21 kwietnia w sądzie w Kandingu (tybetańskie: Dartsedo) na tybetańskim obszarze prowincji Syczuan, Phurbu Rinpocze mówiąc po chińsku zaprzeczył dwóm wniesionym przeciwko niemu oskarżeniom twierdząc, że znalezione w jego domu broń i naboje zostały mu podrzucone. Adwokat Li Fangping powiedział, że sąd nie przeprowadził dochodzenia mogącego wyjaśnić pochodzenie broni i amunicji.
Drugi z prawników reprezentujących Phurbę Rinpocze, Jiang Tianyong, był jednym z 21 chińskich adwokatów, którzy podpisali wspólnie publiczne oświadczenie, w którym zaoferowali prowadzenie obrony prawnej zgodnie z chińskim prawem, dla Tybetańczyków aresztowanych w związku z protestami, jakie wybuchły w zeszłym roku na terenach tybetańskich. Władze chińskie natychmiast przestrzegły członków grupy, aby nie angażowali się w wydarzenia mające związek z Tybetem, grożąc zamknięciem ich firm prawniczych i odebraniem licencji uprawniających do wykonywania zawodu prawnika.
Li Fangping i Jiang Tianyong piszą w swoim oświadczeniu, że PhurbuRinpocze „jest osobistością religijną, która kocha swój naród i kocha swoją religię” i która „poprzez swoje idee i sugestie aktywnie przyczynia się do rozwoju Ganzi oraz często oferuje analizę krytyczną istniejących problemów będących przeszkodami w rozwoju, a wszystko to wypływa z jego miłości do narodu i miłości do rodzinnego miasta.”
Phurbu Rinpocze, inkarnowany lama z klasztoru Trehor Kardze, mieszkający we wsi Dragyab w Kardze, został aresztowany 18 maja 2008 roku. Stało się to w cztery dni po tym, gdy około 80 mniszek z żeńskiego klasztoru Pangri w wiosce Singo nieopodal miasta Kardze zorganizowało demonstrację, aby wyrazić swoją rozpacz z powodu represji, aresztowań i zaginięć, które nastąpiły po pokojowych protestach na różnych obszarach Tybetu, oraz głębokie niezadowolenie w związku z przeprowadzaną przez chińskie władze kampanią „patriotycznej edukacji”.
Znana tybetańska pisarka Woeser w wywiadzie z mieszkającym w Pekinie dziennikarzem Paulem Mooneyem powiedziała, że co najmniej 18 z tych mniszek zostało skazanych za nieznane przestępstwa, a 6 nadal przebywa w areszcie. (23 kwietnia, 2009.) Woeser powiedziała także: ”Jest to pierwszy proces Żywego Buddy od czasu incydentu w Lhasie w marcu zeszłego roku. Władze chcą w ten sposób przestraszyć innych Żywych Buddów, ale sądzę, że popełniają błąd. Pozbawianie wolności tego rodzaju Żywych Buddów sprawi, że w miejscach takich jak to, nigdy więcej nie będzie spokojnie.” („Żywy Budda” jest tłumaczeniem chińskiego słowa używanego dla określenia „tulku” lub inkarnowanego lamy.)
W swoim blogu wydrukowanym przez Asian Wall Street Journal napisała o rozprawie z 21 kwietnia: „Buramna [Phurbu] Rinpocze pojawił się w sądzie ubrany w jasnożółte i bordowe szaty tybetańskiego mnicha. Siedmiu członków jego rodziny, w tym jego żona i syn, było obecnych na sali rozpraw, niektórzy z nich płakali przez całą rozprawę. Mówiąc po chińsku, Żywy Budda zaprzeczył obu zarzucanym mu przestępstwom, żarliwie argumentując, że broń i amunicja znalezione w jego domu zostały tam podrzucone po to, aby można go było obciążyć nieprawdziwymi zarzutami. (Nie ma sprawiedliwości dla Tybetańczyków: „Proces” mnicha uwypukla chińskie represje, 27 kwietnia 2009, Asian Wall Street Journal.)
W domu opieki założonym przez Phurbę Rinpocze mieszka ponad 20 starych mężczyzn i kobiet. Rinpocze adoptował również wiele sierot i dzieci niepełnosprawnych, oraz umożliwił wielu dzieciom z biednych rodzin uczęszczanie do szkoły.
Jeśli chodzi o zarzuty związane z „nielegalnym zajmowaniem własności państwowej”, prawnicy Phurby Rinpocze dowodzili, że uzyskał on w sposób legalny prawo użytkowania należącej do państwa ziemi i określanie prowadzenia przez niego domu opieki, „jako będące przestępstwem zajmowanie własności państwowej, przeczy zdrowemu rozsądkowi, jak również jest nieludzkie i nieuzasadnione!” Aby wspomóc jego pracę, liczni chińscy uczniowie Phurbu Rinpocze założyli stronę internetową:
http://www.burongna.net/.
W dostarczonej ICT, przytoczonej poniżej w całości, osobistej relacji dotyczącej Phurby Rinpocze, mieszkający obecnie poza granicami Tybetu uczony napisał: „Współczucie i zaangażowanie społeczne Panriny [Phurby] Rinpocze było zawsze doceniane przez Tybetańczyków w Kardze i cieszył się on z tego powodu ich ogromnym szacunkiem. Rinpocze troszczył się szczególnie o zdrowie i edukację dzieci. Przez kilka lat opiekował się także niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem chińskim, które rodzice opuścili, gdy było bardzo małe. Czekając na podjęcie przez lokalne władze odpowiednich decyzji w tej sprawie, Panrina Rinpocze wziął chłopca do swojego domu. Mieszkał on tam przez następnych kilka lat i Rinpocze obdarzał go hojnie swoja troską i uczuciem, jak również osobiście zajmował się jego edukacją. Wszystko to świadczy o bezwarunkowej trosce Panriny Rinpoczego o dobro dzieci i braku nienawiści w stosunku do Chińczyków.”
Tłumaczenie: J.S.
źródło: savetibet.org