ratujTybet.org » Aktualności » Wystawa w Sejmie

W Sejmie wystawa fotograficzna poświęcona Tybetowi

1 kwietnia 2009

W Sejmie otwarto wystawę fotograficzną poświęconą Tybetowi. To wyraz poparcia dążeń Tybetańczyków do autonomii w ramach ChRL – podkreślali posłowie z parlamentarnego zespołu na rzecz Tybetu, organizatorzy ekspozycji.

Jak mówiła przewodnicząca zespołu na rzecz Tybetu Beata Bublewicz (PO) wystawa – podobnie jak wizyta dalajlamy w Polsce w grudniu 2008 r. – ma na celu ukazać „solidarność z narodem tybetańskim i poparcie dla jego dążeń do autonomii religijnej i kulturowej”. Zaznaczyła, że wystawa została zorganizowana w 50. rocznicę powstania w Lhasie.

„Miejmy nadzieję, że międzynarodowa opinia publiczna będzie wywierała wszelkie pozytywne naciski na rząd Chin, by autonomia religijna i kulturowa Tybetu, która jest zapisana w konstytucji ChRL, była realizowana” – powiedziała Bublewicz.

Przedstawiciel Dalajlamy XIV na Europę Środkową i Wielką Brytanię Tsering Tashi podziękował Polakom za zrozumienie i wsparcie, jakie okazują Tybetańczykom.

Zdaniem Tashi, są trzy główne powody, dla których Chiny zaatakowały Tybet. Pierwsza to strategiczna lokalizacja – Tybet jest najwyżej położonym krajem na świecie. W opinii przedstawiciela dalajlamy z tego powodu we wschodniej części Tybetu władze chińskie umiejscowiły rakiety nuklearne wycelowane w subkontynent indyjski.

Drugim powodem są – jak mówił Tashi – bogactwa naturalne Tybetu, w tym jedne z największych na świecie złoża uranu. Trzecim powodem jest możliwość osiedlania w Tybecie – ze względu na małą gęstość zaludnienia i dużą powierzchnię – chińskich osadników. Poprzez ten proces – zdaniem Tashi – Tybetańczycy zostali przekształceni w nic nie znaczącą mniejszość.

Tashi przypomniał, że obecnie Dalajlama XIV nie zabiega już o niepodległość dla Tybetu, ale o jego rzeczywistą autonomię. Jak mówił, źródłem nadziei dla Tybetańczyków jest poparcie na arenie międzynarodowej, zwłaszcza w państwach Europy Środkowo- Wschodniej, które „wiedzą, co to znaczy życie w realiach reżimu totalitarnego”.

Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) podkreślił, że „nie chodzi o prowokowanie pana Hu Jintao” (prezydent Chin od 2003 r. – PAP). Nie chcemy robić niczego, co by miało posmak działań wymierzonych w rząd w Pekinie. My traktujemy tę wystawę jako wyraz sympatii wobec narodu, który jest uciśniony tak, jak nasz był uciśniony, i oczekuje poparcia od narodów, które mówią własnym głosem, bo są wolne – powiedział.

Wystawa fotografii „Tybet – pokłonić się górze” jest zapisem trzytygodniowego pobytu w Tybecie śląskiego podróżnika Artura Nosiadka. Autor w ciągu sześciu lat swych podróży okrążył kulę ziemską. W 2005 r. został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi za działalność społeczną i zasługi w pracy zawodowej. PAP)

PAP

źródło: wyborcza.pl
 NetSprint