ratujTybet.org » Aktualności » Rondo Wolnego Tybetu za zamkniętymi drzwiami

Rondo Wolnego Tybetu za zamkniętymi drzwiami

Gazeta Stołeczna

17 marca 2009

Nie będzie publicznej dyskusji o rondzie Wolnego Tybetu. Radni chcą „zamknąć sprawę” we własnym gronie. Przy otwartej kurtynie dyskutują zaś o skwerze Starszych Panów, parku Czesława Niemena i o tym, kto miałby być patronem pl. Defilad.

Odkładana z miesiąca na miesiąc decyzja w sprawie nazwy dla skrzyżowania ul. Kasprzaka i al. Prymasa Tysiąclecia na Woli powróciła wczoraj. Radni omawiali opinię Zespołu Nazewnictwa Miejskiego, który w połowie stycznia sprzeciwił się rondu Wolnego Tybetu, bo „nie wiadomo, w którą stronę to pójdzie”. Zespół tworzą specjaliści – historycy, varsavianiści, językoznawcy, ale ostateczną decyzję podejmie Rada Warszawy.

Przewodnicząca komisji nazewniczej Mariola Rabczon (PO) zaproponowała, by specjalnie w sprawie ronda Wolnego Tybetu radni spotkali się w przyszłym tygodniu bez świadków. Nie przyjdzie nawet protokolantka. „Gazeta” spytała o ten niecodzienny sposób podejmowania decyzji – wszystkie obrady z założenia są bowiem jawne nie tylko dla dziennikarzy, ale też dla każdego mieszkańca.

– To będzie nasze prywatne spotkanie, żeby sobie przegadać temat i zamknąć w końcu tę sprawę – usłyszeliśmy od radnej Rabczon, która po chwili poprawiła się. – No, może nie prywatne, ale takie konsultacje. Podobnie odbywa się to w innych komisjach. A głosowanie przeprowadzimy podczas normalnych obrad.

Z opinii samorządowców, z którymi rozmawialiśmy, wynika, że rządząca miastem Platforma Obywatelska jest w sprawie ronda Wolnego Tybetu podzielona. Nie wie więc, jak wybrnąć z tej sprawy i odkłada decyzję w nieskończoność. Przypomnijmy, że jesienią propozycję nazwy przeforsował wolski radny PO Michał Kubiak. Wtedy komisja nazewnicza z Mariolą Rabczon na czele przyjęła ją z entuzjazmem. Zapowiadała nawet, że głosowanie odbędzie się w dniu przyjazdu Dalajlamy do Warszawy w połowie grudnia. Wszystko skomplikował protest ambasady chińskiej, która w sprawie ronda Wolnego Tybetu interweniowała w polskim MSZ.

Ta nazwa była wczoraj jedyną, której radni nie chcieli omawiać. Zgodzili się za to m.in. z propozycją Towarzystwa „Miasto Ogród Sadyba”, by przy Goraszewskiej powstał skwer Starszych Panów nawiązujący do słynnego kabaretu z lat 60. Komisji nazewniczej spodobał się też pomysł fanów Czesława Niemena, by upamiętnić jego imieniem park na Sadach Żoliborskich (na zachód od ul. Braci Załuskich). Sprzeciw wzbudziły za to aż cztery pomysły na nowego patrona pl. Defilad. Nazwy tej nie zastąpi więc ani Fryderyk Chopin, ani Jan Paweł II, ani rotmistrz Pilecki, ani Ronald Reagan. Oficjalnie dlatego, że wciąż nie ma planu zagospodarowania tej części miasta.

źródło: gazeta.pl więcej informacji: Co jeszcze możemy zrobić – podyskutuj na forum!
 NetSprint