Mnich, który dokonał samospalenia, zmuszany do amputacji nóg
Wg potwierdzonych informacji, otrzymanych przez Tibetan Centre for Human Rights and Democracy (TCHRD), Tabey, mnich z klasztoru Kirti Jepa, w okręgu Ngaba, prow. Syczuan, który 27 lutego 2009 r. dokonał próby samospalenia na znak protestu przeciwko chińskiemu uciskowi i władzom, w chwili obecnej jest hospitalizowany w szpitalu państwowym w Chengdu.
Wg źródeł TCHRD, matka Tabeya uzyskała pozwolenie od chińskich władz na odwiedzenie go w szpitalu. Nie zezwolono jej jednak na rozmowę z synem, a ich spotkanie nie trwało dłużej niż kilka minut. Tabey jest strzeżony przez służby bezpieczeństwa.
Chińscy urzędnicy wyjaśnili matce mnicha, że należy mu amputować nogi, czemu sam Tabey uparcie się sprzeciwia.
Naoczni świadkowie zeznają, że „usłyszeli trzy strzały z pistoletu i Tabey upadł”. Jest więc bardzo prawdopodobne, że Tabey jest nie tylko poparzony, ale i odniósł rany od kul.
TCHRD bierze pod uwagę, że władze chińskie naciskają na amputację nóg Tabeya by ukryć nieodwracalne urazy spowodowane przez kule. TCHRD postrzega przymusową amputację nóg Tabeya, jako naruszenie podstawowych i fundamentalnych praw człowieka. Jeśli Tabey zostanie zmuszony do amputacji, wbrew jego woli, będzie to haniebne zachowanie władz chińskich.
W tych okolicznościach TCHRD chce prosić społeczność międzynarodową, organizacje pozarządowe i Organizację Narodów Zjednoczonych by wpłynęły na władze chińskie żeby powstrzymały się od amputacji i powiedziały światu prawdę.
źródło: http://tchrd.org