Świat wzywa Chiny do wstrzymania represji w Tybecie
50. rocznicę antychińskiego powstania w Tybecie obchodził niemal cały świat z wyjątkiem Tybetu. Chiny chwalą się, że obaliły tam średniowieczny system feudalny, a Zachód wytyka im okrutne prześladowanie Tybetańczyków
Setki ludzi modliły się wczoraj pod flagami tybetańskimi i amerykańskimi w parku Lafayette przed Białym Domem. Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi zapowiadała, że we wtorek wieczorem kongresmani przyjmą rezolucję wzywającą Chiny do zaprzestania represji w Tybecie. – Jeśli nie upomnimy się o prawa człowieka w Chinach i Tybecie, stracimy moralne prawo do oceniania innych krajów – mówiła.
Za rezolucją lobbował w Kongresie słynny aktor Richard Gere, znany obrońca Tybetu.
Chińscy dyplomaci protestowali przeciw rezolucji jeszcze przed głosowaniem. – Jesteśmy poważnie zaniepokojeni przedłożoną przez kilku antychińskich kongresmanów propozycją, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością ani historią Tybetu – głosił komunikat MSZ w Pekinie.
Tybetańska flaga powiewała też na budynku parlamentu Czech, które przewodzą Unii Europejskiej. Zawiesili ją należący do koalicji rządowej Zieloni, lekceważąc ostrzeżenia, że taki gest może storpedować majowy szczyt UE – Chiny w Pradze. Takie same flagi powiewały na setkach budynkach samorządów w Czechach, Austrii i Szwajcarii.
źródło: Gazeta Wyborcza więcej informacji: Świat wzywa Chiny do wstrzymania represji w Tybecie