ratujTybet.org » Aktualności » Dziewięć tybetańskich kobiet – delegatek na Konferencję Kobiet w Pekinie

Dziewięć tybetańskich kobiet – delegatek na Konferencję Kobiet w Pekinie

10 marca 2009

Tsering Tsomo, Yoden Thonden, Chimi Thonden, Dorji Dolma, Tenki Tendufla, Phuntsok Meston, Tsering Dolma Gyalthong, Kesang Wangmo, Tenzin Jimpa

Pierwszą w historii akcją zorganizowaną w Chinach przez Tybetańczyków mieszkających na uchodźstwie było wysłanie 9 Tybetanek na zorganizowaną przez ONZ czwartą Konferencję Kobiet w Pekinie w 1995 r. Wydarzenie to poprzedzone było szeregiem działań podjętych przez chiński rząd bu uciszyć Tybetanki, które starały się przedstawić na międzynarodowej konferencji troski i doświadczenia tybetańskich kobiet zarówno w okupowanym kraju, jak i na emigracji.

Podczas 39 sesji ONZ ds. Statusu Kobiet (CSW) otwartej w Nowym Jorku 15 marca 1995 r. wybuchły kontrowersje dotyczące akredytacji na pekińskiej konferencji organizacji pozarządowych. Akredytację otrzymało ponad 1323 organizacji pozarządowych, ale dziwnym trafem pominięto te, które otwarcie krytykowały Chiny, wliczając to organizacje związane z kwestią Tybetu i International Taiwanese Alliance (Międzynarodowy Sojusz Tajwański). W praktyce oznaczało to, że Tybetanki nie zostaną wpuszczone na międzynarodową konferencję w sprawie kobiet.

Nie powstrzymało ich to jednak. 50 uchodźców aplikowało o chińskie wizy, ukrywając swoją przynależność; 9 Tybetankom i kilkunastu zwolennikom udało się otrzymać wizy by wziąć udział w odbywającym się równolegle do konferencji ONZ-u, Forum Organizacji Pozarządowych w Pekinie.
26 sierpnia 1995 r. delegacja kobiet tybetańskich przybyła do Pekinu. Pierwszego dnia Forum, tybetańska delegacja prezentowała film o tybetańskich kobietach żyjących na uchodźstwie, gdy jakiś Chińczyk wyciągnął kasetę z magnetowidu i próbował z nią uciec.

China Daily, angielskojęzyczna tuba Chińskiej Partii Komunistycznej napisała, że „była to próba podzielenia Chin i chińscy oficerowie policji uznali, że jest ona nie do zaakceptowania, gdyż narusza suwerenność Chin”.

Następnego dnia członkinie delegacji protestowały przeciwko takiemu traktowaniu, chodząc w ulewnym deszczu po centrum, gdzie odbywało się Forum, z ustami zawiązanymi jedwabnymi szalami, które organizatorzy rozdawali kilka dni wcześniej, podczas ceremonii otwarcia. Ludzie którzy zebrali się wokół nich zaczęli spontanicznie śpiewać wolnościowe pieśni, jak np. hymn Amerykańskiego Ruchu Na Rzecz Swobód Obywatelskich – „We shall overcome” („Wygramy”). Fotografie zakneblowanych Tybetanek, po twarzach których płynęły łzy – symboliczne ujęcie ogromnej niesprawiedliwości jaka spotyka Tybetańczyków w Chinach – następnego dnia obiegły cały świat.

Po tej odważnej akcji tybetańskie delegatki korzystały z okazji by opowiadać ludziom na konferencji o naruszaniu praw człowieka i znęcaniu się, których doświadczają tybetańskie kobiety; rozwinęły one także nielegalny transparent z napisami „tybetańskie kobiety na uchodźstwie” oraz „powstrzymać zabijanie”.

Szykanowanie, kontrola, zastraszanie, a nawet fizyczne napaści ze strony chińskich władz trwały do końca konferencji. Zainteresowanie sprawa Tybetu, w połączeniu ze skandalicznym zachowaniem Chin, zwróciły uwagę światowych mediów: artykuły na pierwszych stronach gazet i czasopism, informacje w telewizji.

Akcją podjęta przez tybetańską delegację w Pekinie wymagała ogromnej odwagi – kobiety nie wiedziały, jakie konsekwencje mogą je spotkać, za mówienie prawdy o niesprawiedliwościach, które cierpią Tybetańczycy pod twardymi rządami Chin.

Ich akcja, była pierwszą, w której uchodźcy tybetańscy otwarcie wyzwali chińską politykę w Tybecie ma chińskiej ziemi. Zainspirowało to Tybetańczyków i skoncentrowało światową uwagę na problemie Tybetu, jak nic innego przedtem. Była to pierwsza akcja, w tym co stało się dumną historią Tybetańczyków i ich zwolenników – mówienia prawdy władzy w Pekinie, tradycja, którą będziemy kontynuowali.

źródło: http://studentsforafreetibet.org
 NetSprint