Dwie kobiety aresztowane w Kardze
5. marca dwie Tybetanki – mniszka Pema Yangdzom (22 lata) oraz dziewczyna, której imię i wiek pozostają nieznane – zorganizowały niezależne protesty przed Biurem Bezpieczeństwa Publicznego w Kardze. Informacji o zdarzeniu udzielił wuj mniszki, Yeshe Dorje, obecnie mieszkający w Australii.
„Moja siostrzenica wystąpiła w proteście około 10:20 rano; wkrótce została aresztowana przez chińską policję” – powiedział Yeshe Dorje, przytaczając wieści zebrane przez mieszkających w okolicy członków rodziny. „Druga demonstrantka pojawiła się w tym samym miejscu około godziny 13. Ją także szybko zabrano z miejsca protestu.”
Yeshe Dorje powiedział, że nie zdołał dotrzeć do szczegółów zdarzenia, jednak obecność sił chińskich w regionie jest – jak to określił – przytłaczająca.
Kardze i inne tybetańskie regiony w prowincji Syczuan były miejscem wielu protestów, zorganizowanych przez Tybetańczyków po demonstracjach z marca zeszłego roku w tybetańskiej stolicy Lhasa, które doprowadziły do gwałtownych starć.
Jak podał Tybetański rząd na uchodźctwie, w zamieszkach, które objęły w tamtym czasie cały region, zginęło ponad 200 Tybetańczyków. Natomiast według chińskich władz z rąk policji zginął tylko jeden „rebeliant”, a śmierci 21 osób winni są tybetańscy „uczestnicy rozruchów”.
Władze zaostrzają tymczasem środki bezpieczeństwa na obszarach tybetańskich, przygotowując się na możliwe w najbliższym czasie zamieszki. Następne tygodnie przyniosą kilka ważnych dla Tybetańczyków dat: Losar (Nowy Rok), 50. rocznica stłumionego powstania z 10. marca 1959 roku, które zmusiło Dalajlamę do ucieczki na teren Indii, oraz pierwsza rocznica protestów z 2008 roku.
tłum. MP
źródło: www.rfa.org więcej informacji: Tibetans Refuse State Dance Troupes