Chiny lekceważą kwestię praw człowieka w Tybecie podczas publicznego przeglądu
11 lutego 2009, International Campaign for Tibet
Chiny odrzuciły wszelkie wzmianki odnośnie sytuacji praw człowieka w Tybecie na zakończenie ważnego, międzynarodowego posiedzenia dotyczącego praw człowieka, które odbyło się 11 lutego w Genewie, pomimo, że wnosiło o to ponad sześć państw. Powszechny Przegląd Okresowy Praw Człowieka (Universal Periodic Review – UPR) Narodów Zjednoczonych, który odbywa się co cztery lata i kończy przyjęciem finalnego raportu, okazał się pierwszą od czasu Igrzysk Olimpijskich w Pekinie i początków tłumienia protestów w Tybecie, ważną sposobnością dla wspólnoty międzynarodowej do omówienia kwestii praw człowieka w Chinach.
Mary Beth Markey, z International Campaign for Tibet powiedziała: “Chiński sprzeciw wobec przyjęcia jakichkolwiek zaleceń na temat praw człowieka w Tybecie rodzi poważne obawy co do zobowiązań Chin w procesie UPR. Fakt, że te wytyczne mogły być zrenegocjowane „w kuluarach” niszczy integralność samego UPR, które powinno być poważnym i konstruktywnym przeglądem nad stosowaniem praw człowieka, wyważonym w stosunku do międzynarodowych norm. Byliśmy świadkami rażącego i umyślnego upolitycznienia procesu przez Chiny i jej popleczników w Radzie Praw Człowieka (Human Rights Council).
Proces UPR przewiduje wzajemne rewizje, podczas których członkowie państw mogą zgłaszać zalecenia do podjęcia akcji, które oceniany kraj po rozpatrzeniu może przyjąć lub, w skrajnym przypadku, całkowicie odrzucić. Rządy Nowej Zelandii, Australii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Szwajcarii i Czech specjalnie wyraziły troskę o sytuację w Tybecie na UPR i wydały szereg zaleceń, które wszystkie zostały przez Chiny odrzucone.
Proces wymaga od każdego państwa członkowskiego ONZ poddania się rewizji co cztery lata przez Radę Praw Człowieka, która została ustanowiona w 2006 roku by zastąpić mocno zdyskredytowaną Komisję ds. Praw Człowieka. Mandat Rady Praw Człowieka służy do oceny, na okresowych zasadach, „spełniania przez każdego ze 192 Państw Członkowskich Organizacji Narodów Zjednoczonych obowiązków i zobowiązań w kwestii praw człowieka”.
Austria, Portugalia, Niemcy i Republika Południowej Afryki wyraziły zaniepokojenie odnośnie przestrzegania praw mniejszości w Chinach, nie odnosząc się ściśle do sytuacji w Tybecie, podczas gdy Rosja, Pakistan i Sri Lanka skoncentrowały się na obronie chińskich wartości praw człowieka. Pakistan określił trwający niepokój w Tybecie jako rezultat zagranicznych wpływów.
Chińska delegacja negocjowała także odrzucenie punktów dotyczących stanu tajnych praw („secret law”), kary śmierci i innych kwestii praw człowieka wniesionych przez różne kraje – doprowadzając do tego, że 70 ze 119 wydanych zaleceń zostało wyłączonych z końcowego projektu. Podane wyjaśnienie stwierdzało, że te rekomendacje „nie zadowalają zwolenników Chin”.
Chiny zaakceptowały zalecenia z Zimbabwe, Kuby, Sudanu i Iranu, ale odrzuciło wszystkie stawiane przez Wielką Brytanię, Francję i Czechy.
Czechy, które obecnie przewodniczą Unii Europejskiej, były jedynym krajem, który w swoim oświadczeniu zwrócił uwagę na sytuację więźniów politycznych, zalecając Chinom podjęcie następujących kroków:
1) zakończenie „kampanii mocnego uderzenia” kojarzonej z licznymi, poważnymi pogwałceniami praw człowieka;
2) zbadanie wszystkich przypadków brutalności policji i tortur, m.in. okoliczności śmierci Pema Tsepak w Chambo w styczniu tego roku;
3) zapewnienie ochrony prawa do pokojowych zgromadzeń i uwolnienie wszystkich na tej podstawie aresztowanych, m.in. Tashi Tao i Dhungtso w okręgu Kardze.
Chińska delegacja pod przewodnictwem chińskiego ambasadora Li Baodong’a stwierdziła, że sprawy, które odrzucono miały charakter „politycznych oświadczeń”.
Tłum.: M.R.
źródło: savetibet.org