ratujTybet.org » Aktualności » Takna Jigme Sangpo (80 lat)

Takna Jigme Sangpo (80 lat)

25 stycznia 2009

Nauczyciel w szkole; tybetański więzień polityczny z najdłuższym stażem w więzieniu

Takna Jigme Sangpo [czyt. Takna Dzigme Sangpo], urodzony w 1928 roku, jest trwałym symbolem tybetańskiego oporu. W wieku 32 lat, kiedy pracował jako nauczyciel w lhaskiej szkole podstawowej został aresztowany pod zarzutami „demoralizowania umysłów młodzieży za pomocą reakcyjnych idei”. Pięć lat później został aresztowany za „antyrewolucyjne” komentarze.

Takna Jigme Sangpo spędził następne 40 lat w chińskich więzieniach i obozach pracy. Jako żarliwy obrońca wolności Tybetu, kontynuował opór wobec chińskiej okupacji, nawet kiedy był w więzieniu. W 1991 roku, jego wyrok został przedłużony jako kara za wzywanie do wolności Tybetu podczas wizyty szwedzkiej delegacji w więzieniu Drapaczi, gdzie był przetrzymywany.

W czasie uwiezienia, Takna Jigme Sangpo spotkał się z całą brutalnością chińskich represji. Jego łączny wyrok wynosił 41 lat, i powinien opuścić więzienie w 2011 roku, jednak dzięki międzynarodowym naciskom został zwolniony w marcu 2002 roku w wieku 74 lat.

W 2003 roku Takna Jigme Sangpo zeznawał przed Komisją Praw Człowieka ONZ, poniżej fragment jego zeznania:

„Panie i panowie, pomimo gwarancji i ochrony w chińskiej konstytucji i zobowiązań wobec różnych instrumentów praw człowieka, byłem uwięziony, ponieważ podejmowałem pokojową walkę w obronie uznanych praw sześciu milionów Tybetańczyków. Podczas tych ponad trzech dekad życia więźnia politycznego, byłem torturowany zarówno fizycznie jak i psychicznie, co wykracza poza ludzkie wyobrażenie. Moja godność jako osoby ludzkiej była znieważana i niszczona. Moja fizyczna obecność dzisiaj jest dowodem na niezmierzone cierpienia, jakich doświadczyłem. Chińskiej władze uznały mnie za kryminalistę, który musi cierpieć przez całe życie i zginąć w więzieniu. W taki właśnie sposób utraciłem najlepsze lata z mojego życia. Nigdy nie myślałem, że opuszczę wiezienie żywym. Ale dzięki mojemu szczęściu jakoś przetrwałem, inaczej niż tysiące Tybetańczyków, którzy poświęcili swoje życie dla naszej słusznej sprawy.”

źródło: www.studentsforafreetibet.org
 NetSprint