Wolny Tybet lepszy dla skweru niż ORMO
Olsztyn
Zgodnie z zapowiedziami olsztyńscy radni wystąpili z propozycją, aby skwer ORMO przy ul. Bałtyckiej przemianować na Wolnego Tybetu. A reprezentacyjne rondo lub plac nazwać im. Ofiar Stanu Wojennego.
Grzegorz Smoliński, radny PiS, złożył projekt uchwały w sprawie nadania nowej nazwy niewielkiemu parkowi obok Zespołu Szkół Telekomunikacyjnych i Elektronicznych, nazywanemu zwyczajowo skwerem XXX-lecia ORMO. – Nie jest to nazwa administracyjna. Swego czasu nadali ją planiści – wyjaśnia Sławomir Machnik, dyrektor wydziału geodezji w ratuszu.
Nadając nową nazwę, olsztyńscy radni chcieli dołączyć do innych polskich samorządowców, m.in. z Warszawy, którzy zamierzają uczcić Tybet, nadając jego nazwę ulicom czy rondom. W stolicy ten pomysł spotkał się z ostrą reakcją ambasady chińskiej. W efekcie plac oficjalnej nazwy nie ma.
Machnik twierdził, że ratusz nie może się zająć nadaniem oficjalnej nazwy parkowi przy ul. Bałtyckiej. – Zgodnie z prawem nie nadaje się ich skwerom, tylko ulicom i rondom – mówi.
Kiedy opowiedziałem o tym radnemu Smolińskiemu, ten nie krył zdziwienia. Potem wskazał w ustawie o samorządzie gminnym podstawę prawną i urzędnicy przyznali mu rację. – Nazwą skweru zajmiemy się prawdopodobnie na najbliższej sesji – cieszy się radny Smoliński.
Mniej kłopotów powinno być przy nadaniu imienia Ofiar Stanu Wojennego. 13 grudnia radni sugerowali, aby nazwać tak właśnie skwer im. ORMO. Wtedy przewodniczący rady miasta Zbigniew Dąbkowski zaproponował jednak, by znaleźć bardziej reprezentacyjne miejsce. – Istniejące place i ronda mają już nazwy. Ich zmiana pociągałaby za sobą bardzo wysokie koszty związane z wymianą dokumentów przez mieszkańców – mówi Machnik. – Proponujemy poczekać na place, które powstają na os. Generałów.
Są już tam ulice – zabitych w czasach PRL-u – ks. Popiełuszki i Antonowicza.
wg
źródło: gazeta.pl