ratujTybet.org » Aktualności » Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej

24 grudnia 2008, Rzecznik Praw Obywatelskich

25 grudnia 2008
Rzecznik Praw Obywatelskich RP dr Janusz Kochanowski

Jego Ekscelencja
Sun Rongmin
Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny
Chińskiej Republiki Ludowej
w Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Bonifraterska 1
00-203 Warszawa

W dniu 10 grudnia br. społeczność międzynarodowa obchodziła 60. rocznicę uchwalenia przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Przyjęcie tego aktu stanowiło ważką cezurę w historii idei praw człowieka oraz zapoczątkowało nowy etap rozwoju współpracy międzynarodowej na rzecz bardziej sprawiedliwego i pokojowego świata. Pomimo istotnego postępu w tej dziedzinie, jaki dokonał się w ostatnich dziesięcioleciach, wyznaczone przez Deklarację standardy podstawowych, uniwersalnych wolności i praw człowieka nadal nierzadko doznają istotnych naruszeń, wobec których nie możemy pozostawać obojętni.

W tych dniach przebywał w Polsce z wizytą laureat Pokojowej Nagrody Nobla, duchowy przywódca Tybetu i powszechnie szanowany autorytet moralny – J.S. XIV Dalajlama Tenzin Gjaco, którego wystąpienia kierują naszą uwagę na sytuację w Tybecie.

Uwzględniając powyższe pragnę, nawiązując do apelu przyjętego w dniu 15 maja 2008 r. przez uczestników konferencji zorganizowanej w związku z XX-leciem instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce, ponownie wyrazić podziw dla rozwoju Chin – imponującego wzrostu gospodarczego, postępu technologicznego i społecznego. Napawające naród chiński słuszną dumą niezwykłe osiągnięcia techniczne, gospodarcze czy urbanistyczne, a także szacunek dla cywilizacyjnej, historycznej czy etycznej odmienności, nie mogą jednak przesłonić problemów istniejących w sferze przestrzegania uniwersalnych praw człowieka.

Z wielu źródeł płyną niepokojące informacje o prześladowaniu w Chinach całych grup społecznych czy etnicznych, w tym w szczególności krytycznej sytuacji w Tybecie; stosowaniu tortur i kary śmierci w więzieniach; przetrzymywaniu w areszcie więźniów sumienia, często bez procesu i możliwości obrony, co pozostaje w sprzeczności z wiążącym państwo chińskie prawem międzynarodowym. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich, stojący na straży przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w Rzeczpospolitej Polskiej, a także zobligowany do upowszechniania przyjętych przez społeczność międzynarodową standardów ochrony uniwersalnych zasad oraz wolności i praw człowieka, wywodzonych z przyrodzonej godności ludzkiej, zwracam się do Pana Ambasadora, jako pełnomocnego przedstawiciela Chińskiej Republiki Ludowej, z pytaniem czy zgodne z prawdą pozostają informacje na temat sytuacji w Chinach, zwłaszcza w Tybecie. Pozwolę sobie wskazać na wybrane doniesienia.

W dniu 21 października br. moje biuro w Warszawie odwiedzili pan Ngawang Woebar i pan Phurbu Tsering, byli więźniowie polityczni Tybetu, a obecnie przewodniczący i wiceprzewodniczący Organizacji Byłych Więźniów Politycznych Tybetu „Gu-Chu-Sum” z siedzibą w Dharamsali w Indiach, którzy przyjechali do Polski na zaproszenie Parlamentarnego Zespołu ds. Tybetu. Zgodnie z raportem reprezentowanej przez nich organizacji: „Po pokojowych demonstracjach w stolicy Tybetu, Lhasie, które miały miejsce w latach 1987, 1988 i 1989 tysiące Tybetańczyków zostało bezprawnie aresztowanych, ciężko pobitych i uwięzionych. 150 z nich w dalszym ciągu przebywa w chińskich więzieniach. Po fali protestów w marcu 2008 r. liczba więźniów politycznych Tybetu wzrosła do 6 685 osób. 215 osób zostało zabitych, 1 800 rannych i pozbawionych opieki lekarskiej, 1 000 jest zaginionych”.

Powszechne stosowanie tortur w chińskich więzieniach jako, po pierwsze – kary, po drugie – sposobu wydobycia zeznań, potwierdził specjalny wysłannik ONZ ds. tortur, pan Manfred Novak. Szokujące są też informacje o aresztowanych, dotyczące m. in.:

1) mnicha Jigme Guri, który został po raz kolejny aresztowany w dniu 4 listopada br. za wyrażenie własnej opinii. We wrześniu br. przekazał on „Voice of America” informacje o pokojowych demonstracjach mnichów z klasztoru Labrang, w Sangczu (chin: Xiahe Xian). Po raz pierwszy aresztowany 22 marca br. za udział w tych demonstracjach, Jigme Guri był poddawany przez dwa miesiące wyrafinowanym torturom i zwolniony w stanie krytycznym. Pomimo tego, 12 września br., w wywiadzie udzielonym „Associated Press”, jeszcze raz opisał aspiracje Tybetańczyków do wolności słowa i religii, tortury, którym był poddawany on oraz inni mnisi z klasztoru Labrang, a także ciągle trwający (w momencie udzielania wywiadu) desant chińskiej policji i wojska na klasztor Labrang i cały tybetański region Sangczu. Od 4 listopada br. Jigme Guri przebywa w chińskim więzieniu.

2) Wangdue z Lhasy, aresztowanego po raz pierwszy za udział w pokojowej demonstracji w marcu 1989 r. przeciwko represyjnej polityce prowadzonej przez władze Chin w Tybecie począwszy od 1949 r., zwolniony z aresztu w 1995 r., powtórnie aresztowany 14 marca br. przez urzędników Biura Bezpieczeństwa Publicznego w Lhasie, bez podstawy prawnej i bez uzasadnienia. Wangdue przez ostatnie lata współpracował z zagraniczną organizacją pozarządową, prowadząc kampanię informacyjną i prewencyjną na temat wirusa HIV/AIDS. Publikował broszury edukacyjne w języku chińskim i tybetańskim i rozprowadzał je w szkołach oraz rozdawał mieszkańcom stolicy. Prowadził też konferencje i wykłady na temat HIV/AIDS w urzędach, m. in. w Akademii Policyjnej Tybetańskiego Regionu Autonomicznego (TRA). Od 14 marca br. Wangdue przebywa w chińskim wiezieniu.

3) Sonam Gyalpo, odbywającego 12-letni wyrok w wiezieniu Chushul (chin.: Qushui) w Lhasie za „zamach na bezpieczeństwo państwa”, który został aresztowany przez oficerów chińskich służb bezpieczeństwa (chin. Ang Jang jue) 28 sierpnia 2005 r. Zatrzymanie Sonama Gyalpo miało bezpośredni związek z obchodami 40. rocznicy utworzenia tzw. „Tybetańskiego Regionu Autonomicznego” (TRA). W celu zapobiegnięcia ewentualnym protestom związanym z, odczytywaną jako represyjna, polityką Chin w stosunku do Tybetańczyków, na okres obchodów 40. rocznicy, władze chińskie aresztowały wszystkich potencjalnych dysydentów. Jako weteran ponad czterech lat więzień: Drapczi i Sangyip w Lhasie oraz Nyari w Szigace (za udział w pokojowej demonstracji w 1987 r.), Sonam Gyalpo znalazł się w tej kategorii. W jego domu znaleziono „corpus delicti”, czyli zdjęcia i nagrania buddyjskich nauk wykładów J.S. Dalajlamy, duchowego lidera Tybetu.

Będę niezwykle wdzięczny za ustosunkowanie się do tych informacji. Jeśli zaś przytoczone, głęboko wstrząsające, doniesienia odpowiadają prawdzie, zwracam się z gorącym apelem o zaniechanie praktyk naruszających fundamentalne ludzkie prawa – odstąpienie od stosowania tortur, zarówno fizycznych, jak i moralnych, dostosowanie praktycznie stosowanych w Chinach procedur sądowych do aktów prawa międzynarodowego ratyfikowanych przez Państwo Chińskie, uwolnienie więźniów politycznych Tybetu.

Pozwolę sobie również zwrócić uwagę na skierowane do władz chińskich wezwanie, wyrażone w w/w apelu z dnia 15 maja br., który załączam do niniejszego listu, o podjęcie dialogu z Dalajlamą, celem jak najszybszego rozwiązania konfliktu w Tybecie, którego konsekwencje są tak boleśnie odczuwane. Niech mi będzie wolno wyrazić przy tym nadzieję na nawiązanie owocnej współpracy w duchu wzajemnego szacunku.

Janusz Kochanowski

źródło: www.rpo.gov.pl więcej informacji: Rzecznik Praw Obywatelskich do Sekretarza Generalnego Rady Europy
 NetSprint