Ran Yunfei w sprawie Praw Człowieka w Chinach oraz Liu Xiaobo
Liu Xiabo, aresztowany przez policję działacz na rzecz praw człowieka i demokracji w Chinach, jeden z 300 sygnatariuszy Karty 08
fot. www.demdigest.net
Walczący o prawa człowieka w Chinach Liu Xiaobo, Autor Karty 08 nawołującej do reformy konstytucyjnej, został zatrzymany. Apeluję o jego uwolnienie.
Ran Yunfei
W 60-letnią rocznicę utworzenia Międzynarodowej Deklaracji Praw Człowieka obserwujemy w Chinach narastającą przemoc, która godzi w prawa ludzkie. Kilka dni temu, policja w Szanghaju zatrzymała intelektualistę i działacza na rzecz praw człowieka, Liu Xiaobo, który wskutek swojej działalności przez ostatnie dwie dekady wielokrotnie bywał aresztowany, a następnie zwalniany.
Powodem jego obecnego zatrzymania stała się Krata 08, dokument nawołujący do reformy konstytucji w Chinach, zainicjowany przez Liu Xiaobo oraz jego towarzyszy, a podpisany przez ponad 300 osób, wraz ze mną. Usłyszawszy informację o jego aresztowaniu poczułem nie tylko gniew, ale i litość wobec rządu, którego gwałtowna reakcja zdradza podskórny strach. Zawsze jednak trzeba walczyć o prawa człowieka, chronić je i żadna władza nie może tego zabronić.
Jako zwyczajni ludzie chcemy tylko normalnego, spokojnego życia. Chcemy żyć z godnością. Nadchodzący kryzys ekonomiczny wyczulił ludzi na przynależne im prawa. W przypadku Chin, kryzys ów nie jest wyłącznie konsekwencją załamania się gospodarki globalnej, ale też skutkiem panującej korupcji oraz jednopartyjnych rządów. Ciężkie warunki życia nie są powodowane spadkiem notowań na światowej giełdzie, ale faktem że elementarne prawa ludzi są przez władzę lekceważone. Znam wielu intelektualistów, takich jak Liu Xiaobo którzy drogą pokoju i zaniechania przemocy osiągnęli swój cel w postaci przemian politycznych. Inni jednakże mogą się okazać mniej cierpliwi. Tym bardziej, że ostatnimi czasy odnotowuje się w naszym kraju sporo przejawów socjalnej zawieruchy. A co gorsza, władze zdają się mieć na ten stan rzeczy niezmienną odpowiedź: zdławić każdy incydent, co w nieunikniony sposób dolewa jeszcze oliwy do ognia.
Obserwowana krytyczna sytuacja socjalna przynagliła Liu Xiaobo, by z grupą współpracowników utworzyć Kartę 08. Jest ona umiarkowana w tonie, rozsądna, pragmatyczna, dąży do pojednania w świetle prawdy. Koncentruje się na prawach człowieka oraz dobru społecznym. I choć nie jest to dokument doskonały, to jednak pośród wszystkich innych jakie dotąd podpisywałem – dla mnie najważniejszy.
W minionym stuleciu, Chińczycy walczyli do ostatniej krwi z nadzieją na nadejście republiki konstytucyjnej. Ale to, co ostatecznie otrzymaliśmy okazało się eskalacją gwałtu. Nie możemy za to winić naszej tradycji ani kultury. Przyczyna leży raczej w krótkowzroczności ignorantów, których dążenia mają na względzie natychmiastową gratyfikację; którzy poświęcających naszą przyszłość w imię doraźnych kompromisów. Rozumiemy, że demokracja wymaga częściowego kompromisu, ale musimy trwać przy takich zasadach, jak szacunek dla każdej ludzkiej istoty oraz ochrona jej podstawowych praw.
Karta 08 nie jest dokumentem stronniczym. Dąży do porozumienia. Naszym celem nie jest bowiem zniszczenie, lecz ocalenie tego społeczeństwa, które sami stanowimy – społeczeństwa pełnego niepokojów, żyjącego we wzrastającym zagrożeniu kryzysem ekonomicznym. Władze jednakże, nawykłe do kontrolowania narodu za pomocą prostackich i brutalnych środków, ani myślą tolerować dokumentu nawołującego o rozważne, spokojne, pragmatyczne podejście. Aresztowanie Liu Xiaobo oraz fala przesłuchań wielu inny sygnatariuszy Karty 08 dowodzą, iż władze zniżyły się do groźby użycia przemocy. Groźba ta sprowokuje wzmożony opór.
Tym bardziej apeluję do chińskich władz o poszanowanie woli narodu, opowiadającego się za stopniowym wprowadzeniem w życie reform politycznych, które na powrót wypełnią serca ludzi nadzieją. A wiemy, że jest ona potężną siłą twórczą, zmieniającą postawy. Społeczność pozbawiona nadziei wyzwala wyłącznie negatywne emocje. Dlatego ludzie z establishmentu nie mogą obojętnie przyglądać się zapaści w jakiej pogrąża się społeczeństwo. Jeśli bowiem rząd zaniecha ochrony praw swoich obywateli, w niedługim czasie nie będzie zdolny chronić sam siebie. Wielu jego przedstawicieli sądzi zapewne, że pieniądze i władza stanowią gwarancję ich bezpieczeństwa. Mylą się.
Chińczycy wciąż nie mają zagwarantowanych przysługujących im praw. Od 60 lat każdy człowiek w tym kraju czeka na dzień wyzwolenia i demokracji. Takie osoby, jak Liu Xiaobo przez ostatnie dwie dekady walczyły w imieniu wszystkich. Dlatego dziś, kiedy możemy się cieszyć względną wolnością i bezpieczeństwem nie powinniśmy zapominać, jak wiele zawdzięczamy ludziom jemu podobnym. Tym bardziej apeluję do władz o uwolnienie Liu Xiaobo tak szybko, jak tylko jest to możliwe. Proszę też rząd o wszczęcie reformy systemu politycznego, dzięki któremu prawa człowieka będą skuteczniej chronione.
-- Powyższy tekst pojawił się na chińskiej stronie bullog.cn. Przetłumaczony i przedrukowany przez Boxun News.
K.G.
źródło: tibet.net więcej informacji: Charter 08