Symboliczne nadanie nazwy Rondo Wolnego Tybetu
Członkowie fundacji „Inna Przestrzeń”, działającej m.in. na rzecz praw człowieka, symbolicznie nadali jednemu z warszawskich rond nazwę – Rondo Wolnego Tybetu. Piątek jest ostatnim dniem wizyty Dalajlamy XIV w Polsce.
Uczestnicy happeningu nakleili na słupach wokół ronda – na skrzyżowaniu Al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka – kartonowe tabliczki z nową nazwą. Zapalili kadzidła i rozdawali naklejki z wizerunkiem duchowego i politycznego przywódcy Tybetańczyków. Powiewały flagi Tybetu.
„Jesteśmy o tym przekonani, że Polacy i warszawiacy popierają wolny Tybet, dlatego ta inicjatywa. Radnym zabrakło na to czasu” – powiedział PAP członek zarządu fundacji Piotr Cykowski. Jak dodał, symboliczne nadanie rondu nazwy Rondo Wolnego Tybetu „jest prezentem dla Dalajlamy”.
Z inicjatywą nowej nazwy ronda wystąpili radni dzielnicy Wola, chcąc wyrazić solidarność z Tybetańczykami i zaprotestować przeciw łamaniu praw człowieka w tym kraju. W czwartek nadaniem nazwy miała się zająć Rada Warszawy, jednak ze względów proceduralnych nie podjęto uchwały w tej sprawie – zabrakło opinii Miejskiego Zespołu Nazewnictwa.
Fundacja zaapelowała do miejskiej rady o wsparcie tej inicjatywy kilka dni wcześniej. „Niezależnie od poglądów politycznych i wyznawanej religii, temat ochrony praw człowieka łączy ludzi wrażliwych na krzywdy drugiego człowieka. Dlatego apelujemy do państwa o podjęcie uchwały nadającej skrzyżowaniu nazwę +Rondo Wolnego Tybetu+” – podkreślono w liście do przewodniczącej Rady Ewy Malinowskiej-Grupińskiej.
Duchowy przywódca Tybetańczyków przebywa w naszym kraju od ubiegłego piątku. W tym czasie wziął m.in. udział w gdańskich obchodach 25. rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla, odwiedził Kraków, Wrocław i Warszawę. Odbył prywatne spotkanie z Lechem Kaczyńskim; spotkał się też z parlamentarzystami.
Fundacja „Inna Przestrzeń” jest organizacją pożytku publicznego, działająca na rzecz demokracji, praw człowieka, wielokulturowości i tolerancji. Oprócz Tybetu i Chin, w swoich działaniach zwraca także uwagę na problemy Ukrainy, Kaukazu oraz Afryki.
PAP
źródło: gazeta.pl