Rondo Wolnego Tybetu zagrożone
Komunikat Programu Tybetańskiego Fundacji Inna Przestrzeń
Popierana przez radnych PiS, PO oraz Lewicy inicjatywa nadania nazwy Ronda Wolnego Tybetu warszawskiemu skrzyżowaniu zagrożona „z powodów lokalowych”. Nadanie nazwy przez Radę Warszawy w dniu 11. grudnia miało uświetnić wizytę Jego Świątobliwości Dalajlamy w Warszawie.
Jak dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miasta, Zespół ds. Nazewnictwa, który opiniuje nadawane nazwy spotyka się jutro o godz. 10.00, jednak „z powodów lokalowych” nie będą poruszane kwestie merytoryczne, a spotkanie będzie miało charakter przedświąteczny.
Brak opinii Zespołu, poza naciskami ze strony Ambasady Chińskiej Republiki Ludowej wymieniany jest jako przeszkoda w przyjęciu przez Radę Warszawy uchwały o nadaniu nazwy Rondo Wolnego Tybetu skrzyżowaniu Al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka w Warszawie. Najbliższe posiedzenie Rady Warszawy odbędzie się 11 grudnia, w dniu wizyty Jego Świątobliwości Dalajlamy w Warszawie.
Jak się dowiedzieliśmy w Urzędzie Miasta, opinia Zespołu ds. Nazewnictwa nie ma jednak charakteru wiążącego dla decyzji podejmowanych przez Radnych, Radni podejmują decyzję niezależnie od decyzji Zespołu – w niektórych przypadkach decyzje zapadają wbrew opiniom Zespołu. Uchwałę o nadaniu nazwy Rondo Wolnego Tybetu podjęła już 4 grudnia Podkomisja ds. Nazewnictwa w Radzie Miasta.
Przesunięcie terminu rozpatrywania kompletnego wniosku przez Zespół ds. Nazewnictwa „z powodów lokalowych” oraz opóźnianie głosowania nad nadaniem nazwy Wolnego Tybetu z powodów proceduralnych przez Radę Warszawy można wprost odczytywać jako wyraz nieuzasadnionego strachu spowodowanego notatką z Ambasady Chińskiej Republiki Ludowej lub innymi naciskami.
Uchwała w sprawie nadania nazwy Ronda Wolnego Tybetu zyskała jednogłośnie poparcie w Radzie Dzielnicy Wola, popierają ją Radni PiS, PO jak i Lewicy. 2 kwietnia Rada Warszawy przyjęła Uchwałę w sprawie Tybetu, w której deklaruje poparcie dla Tybetu oraz zaprasza Dalajlamę do Stolicy. Także prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz osobiście zaprosiła do Warszawy Jego Świątobliwość Dalajlamę. Radni PiS postulują ustanowienie symbolicznego partnerstwa pomiędzy Lhasą a Warszawą.
W obliczu tych wszystkich wydarzeń i wizyty Jego Świątobliwości Dalajlamy w Warszawie, niepoważnie wyglądają wypowiedzi Radnych, o braku ich kompetencji do decydowania o nadaniu nazwy skrzyżowaniu, braku rozeznania w polityce międzynarodowej, czy też pytanie „po co?”
Setki osób biorące udział w demonstracjach na rzecz Wolnego Tybetu, a obecnie tysiące starające dostać się na spotkanie z Dalajlamą, dla Radnych rozliczanych w wyborach powinno stanowić najlepszą odpowiedź.
więcej informacji: Pekin – Warszawa wspólna sprawa (Gazeta Stołeczna)