Donald Tusk spotkał się z Dalajlamą
Premier Donald Tusk spotkał się w Gdańsku z duchowym i politycznym przywódcą Tybetańczyków Dalajlamą XIV. – Gdańsk to dobre miejsce, aby słabszym i niepewnym swej przyszłości okazywać solidarność – powiedział.
„Musimy nauczyć się szacunku”
Pytany przez dziennikarzy, czy nie obawia się, że to spotkanie wpłynie na relacje Polski z Chinami, premier odpowiedział, że chce budować jak najlepsze relacje z Chinami.
– Podkreślam, że Dalajlama też jest przekonany, że polityka w kontekście problemu tybetańskiego i relacji między Chinami a innymi krajami świata powinna być polityką nastawioną na dobre rozwiązania, a nie na konfrontację czy konflikt – mówił Tusk.
Jak dodał „w Gdańsku nauczyliśmy się jednego – że wtedy, kiedy w grę wchodzą takie rzeczy jak prawa człowieka, prawa do autonomii, do swobód – które my sami sobie wywalczyliśmy tutaj w Polsce – to nie ma miejsca na jakieś gorszące negocjacje”.
– Z całą pewnością wszyscy musimy się nauczyć wzajemnego szacunku. Relacje polsko-chińskie powinny także uwzględniać te kwestie, które są przedmiotem starań Dalajlamy – powiedział premier.
Cierpliwość Dalajlamy drogowskazem
Zdaniem premiera, „cierpliwość i powściągliwość Dalajlamy XIV powinny być dobrym drogowskazem dla rozwiązania problemów Tybetu”.
– Jestem przekonany, że można znaleźć drogę, i Polska będzie starała się taką drogę znaleźć, aby pogodzić dobre relacje z państwem chińskim – uważam je za bardzo ważne dla Polski – i równocześnie być solidarną z tymi, którzy starają się uzyskać naprawdę dobre rzeczy – mówił Tusk.
Tusk i Dalajlama XIV wzięli udział w konferencji „Solidarność dla przyszłości”, zorganizowanej w 25. rocznicę przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla.
źródło: gazeta.pl