Tybetańscy mnisi uwolnieni w Golmud
3 września 2008, Radio Free Asia
Syczuan, Chiny: Tybetański mnich stojący na drewnianym pomoście w południowozachodniej prowincji Syczuanu, Lipiec 2006.
Prawie sześć miesięcy po tybetańskim powstaniu przeciwko chińskim rządom, władze uwalniają niektórych buddyjskich mnichów.
DHARAMSALA- Według tybetańskiego źródła pochodząca z regionów zamieszkanych przez Tybetańczyków chińskiej południowozachodniej prowincji Syczuanu grupa mnichów została uwolniona w prowincji Qinghai i powróciła w rodzinne strony.
Grupa była przetrzymywana razem z mnichami z innych regionów przez ponad cztery miesiące w mieście Golmud, w Qinghai.
Wszyscy studiowali w klasztorach w Lhasie, stolicy Tybetańskiego Regionu Autonomicznego (TAR), oraz byli podejrzani o udział w marcowych protestach przeciwko chińskim rządom.
Mnisi pochodzący z samego Qinghai zostali już wcześniej uwolnieni i przekazani pod nadzór qinghaiskiego Biura Zjednoczonego Frontu i Spraw Religijnych oraz przeniesieni z Golmud do aresztów domowych w pobliżu miejsca ich zamieszkania.
Dłużej przetrzymywani
Natomiast grupa z Syczuanu- obszaru, który jest ciągle niepokojony antychińskimi protestami- była przetrzymywana w Golmud przez dłuższy czas, powiedział tybetański mnich żyjący w Indiach cytując źródła z regionu.
„Powiedziano im, że będą przetrzymywani tak długo, aż władze Syczuanu listownie potwierdzą, że są w stanie przyjąć ich pod swoją kuratelę” powiedział mnich, który prosił, aby przedstawiać go imieniem Tsering.
„W końcu grupa 50 do 80 mnichów oraz osób świeckich przybyła 27 sierpnia do okręgowego centrum Aba [tybetańska Ngaba] w Syczuanie” powiedział Tsering. „Są przetrzymywani w zespole szkolnym w pobliżu siedziby lokalnego rządu.”
„Przedstawiciele władz okręgu, policja i wojsko wspólnie ich monitorują. Prawdopodobnie są obiektem jakiejś formy kampanii politycznej reedukacji.”
Tsering powiedział, że mnisi przetrzymywani w kompleksie szkolnym „nie mogą go opuszczać”, lecz ich krewni mogą ich odwiedzać.
Wśród przetrzymywanych znajduje się 27 mnichów z klasztoru Kirti oraz mnisi z klasztorów Tse i Gomang w Aba.
„Jest tam także kilkoro biznesmenów z Aba, którzy zostali zatrzymani podczas protestów,” powiedział Tsering.
Osobne grupy
Inny mnich, jeden z uwolnionych, powiedział, że mnisi byli zabierani z Golmud i odstawiani do Syczuanu w osobnych grupach.
„26 sierpnia grupa 60 mnichów przetrzymywanych w Golmud została przetransportowana do okręgu Aba w Syczuanie. Przedstawiciele Biura Zjednoczonego Frontu i Spraw Religijnych, razem z oddziałem lokalnej policji, weszli do Golmud i przejęli zwierzchnictwo nad mnichami pochodzącymi z ich okręgów,” powiedział proszący o anonimowość mnich.
„Inni mnisi, pochodzący z różnych obszarów Syczuanu, byli transportowani w osobnych grupach 27, 28 i 29 sierpnia z Golmud pod eskortą policji oraz przedstawicieli odpowiednich Biur Zjednoczonego Frontu i Spraw Religijnych. Ostatnia grupa 14 mnichów została przetransportowana z Golmud 20 sierpnia do regionu Kardze.
Mnisi przetrzymywani w Golmud byli bici i poddawani psychologicznym torturom, powiedział uwolniony mnich. „W efekcie wielu z nich zachorowało, a niektórzy zaczęli mieć problemy z sercem.”
„Powiedziano im, aby nie wracali do klasztorów w Lhasie. Nawet teraz, jak są już w swoich rodzinnych stronach, mają ograniczone możliwości przemieszczania się i nie mogą wyjechać bez upoważnienia ze strony lokalnych władz.”
Oryginalny reportaż Serwisu Tybetańskiego Radaia Wolna Azja. Dyrektor Serwisu Tybetańskiego: Jigme Ngapo. Tłumaczenie: Karma Dorjee. Wersja angielska: Richard Finney. Edycja Sarah Jackson-Han.
Tłum.: ABM
źródło: www.rfa.org