ratujTybet.org » Aktualności » Setki świateł dla Tybetu

Setki świateł dla Tybetu

25 sierpnia 2008

W przededniu zamknięcia igrzysk olimpijskich przed ambasadą Chińskiej Republiki Ludowej zapłonęły świece dla Tybetu. – To znak, że będziemy pamiętać o dramacie Tybetańczyków nawet po zakończeniu olimpiady – deklarowała Basia Rybińska, uczestniczka manifestacji.

W sobotę przed ambasadą Chin przy ul. Bonifraterskiej z ponad 300 zniczy ułożono napis: „Wolny Tybet”. Były też flagi, transparenty i pomarańczowe wstążki przypięte na znak solidarności z Tybetańczykami. W pokojowej manifestacji wzięło udział ok. 40 osób: warszawiaków, Tybetańczyków, turystów. – To symboliczny gest, prosty i czytelny. Gdybym teraz był np. w Argentynie, też bym zapalił znicz – mówił Hondza z Czech, który na kilka dni przyjechał do Warszawy.

Uczestnicy manifestacji przez godzinę stali w ciszy, protestując w ten sposób przeciw łamaniu praw człowieka w Chinach. – Wolność słowa, którą miały zagwarantować chińskie władze podczas olimpiady okazała się fikcją. Zagraniczne rozgłośnie nadające na teren Chin i Tybetu są stale zagłuszane, aresztowani zostali dziennikarze dokumentujący protybetańskie protesty w Pekinie – wyliczał Piotr Dynowski z fundacji Inna Przestrzeń.

Tego dnia świece i znicze zapłonęły pod ambasadami Chin w co najmniej 33 krajach.

źródło: miasta.gazeta.pl
 NetSprint