Chiny przeprowadzają egzekucję dwóch Ujgurów
Radio Wolna Azja
Policja w stolicy Xinjangu, Urumczi, zastrzeliła pięciu etnicznych Ujgurów w nalocie z dnia 8 lipca.
fot. www.rfa.org
Chiny przeprowadzają egzekucję dwóch Ujgurów
2008-07-11
Waszyngton – Władze Xinjiang przeprowadziły egzekucję dwóch Ujgurów, których oskarżono o powiązania z siatką terrorystów. Piętnastu innych skazano.
Jak donoszą źródła lokalne, chińskie władze regionu Xinjiang, położonego w północno-zachodniej części kraju, przeprowadziły egzekucję dwóch należących do mniejszości etnicznej Ujgurów. Piętnastu innych skazano za powiązania z siatką terrorystów.
Sąd Kashgar Intermediate Court skazał na śmierć dwóch mężczyzn, zidentyfikowanych jako Mukhtar Setiwaldi i Abduweli Imin. Jak donoszą źródła ujgurskie, wyrok wykonano zaraz po publicznym procesie, jaki odbył się 9 lipca w mieście Kaszgar, w okręgu Yengi Sheher. Wiadomość potwierdził miejscowy urzędnik.
Trzej inni Ujgurzy otrzymali wyroki śmierci w zawieszeniu na dwa lata, a resztę skazano na więzienie – od 10 lat po dożywocie. – Jeden z oskarżonych, kiedy go zabierano, coś krzyczał i wygrażał pięściami. Nie mogłem zrozumieć słów – mówi świadek zdarzenia.
Wszystkich 17. oskarżono o członkostwo w Muzułmańskim Ruchu Wschodniego Turkiestanu (East Turkistan Islamic Movement – ETIM), posądzanym przez Pekin o powiązania z terrorystami. ETIM zaprzecza tym pomówieniom.
Do ujgurskiej sekcji Radia Wolna Azja dotarły informacje, że władze nakazały obywatelom obecność na procesie, lecz policja zabroniła używania kamer, lamp błyskowych i urządzeń nagrywających. – To był proces otwarty – komentuje urzędnik z okręgu Yengi Sheher. – W sprawie orzekał pośredni sąd w Kashgar. Do naszych obowiązków należało znalezienie odpowiedniego miejsca na rozprawę. Nie jestem upoważniony do udzielania jakichkolwiek informacji na ten temat. O szczegółach mogą informować przedstawiciele sądu w Kashgar.
Urzędnicy sądu, z którymi skontaktowano się telefonicznie, odmówili skomentowania sprawy.
„Polityczni”
– Uczestniczyłam w otwartym procesie – mówi ujgurska kobieta. – Skazano 17 osób. Wszyscy z nich to polityczni. Podczas otwartego procesu ogłoszono, że ci ludzie to terroryści, którzy brali udział w zdarzeniach z Aktu. Mówiono, że niektórzy z nich sponsorowali tę akcję.
„Sprawa Aktu” to chiński atak na przedsięwzięcie, które władze nazywają obozem terrorystów w górach Pamir, w okręgu Aktu w styczniu 2007. Oficjalnie mówi się, że zabito wówczas 18 członków ETIM, a aresztowano – 17.
– Było tam wiele osób. Otwarty proces obserwowało 10 tys. obywateli – mówi świadek zdarzenia. – Rodzicom i krewnym oskarżonych nie pozwolono oglądać procesu. Mogli go śledzić członkowie miejscowych komitetów, studenci, nauczyciele i osoby zatrudnione przez rząd.
Wcześniejszy incydent
Proces odbył się dzień po tym, jak policja użyła gazu, by otworzyć mieszkanie, gdzie ukrywało się 15 Ujgurów. Do zdarzenia doszło w Urumqi, stolicy Sinkiang. Podczas akcji zastrzelono pięciu Ujgórów, którzy – jak twierdzą oficjalne media – planowali „świętą wojnę”. Wszystko potwierdzają naoczni świadkowie.
Jak podaje oficjalna agencja informacyjna z Sinkiang, rannych wysłano do szpitala, a dziewięciu pozostałych członków organizacji zatrzymano. – Wszyscy podejrzani potwierdzają, że przeszli trening, którego celem było przygotowania ich do „świętej wojny”. Mieli zabijać ludzi Han, członków najliczniejszej grupy etnicznej w Chinach, których traktowali jak heretyków.
Ujgurzy, tak jak Tybetańczycy, doświadczyli już wiele złego z rąk Chińczyków. Nie raz dochodziło do przemocy. Przebywający na wygnaniu Ujgurzy zaprzeczają jednak istnieniu jakiejkolwiek zorganizowanej grupy terrorystycznej i twierdzą, że wcześniejsze wydarzenia zostały nagłośnione, by zapewnić międzynarodowe poparcie dla działań Chińczyków.
W marcu chińscy urzędnicy twierdzili, że aresztowali członków grupy, której celem było sabotowanie olimpiady w Pekinie.
Przez ostatnie dziesięć lat Chiny prowadzą kampanię przeciwko, jak mówią, agresywnym separatystom i islamskim ekstremistom, których celem jest powołanie autonomicznego regionu ujgurskiego Sinkiang, który miałby graniczyć z Afganistanem, Pakistanem, Tadżykistanem, Kirgistanem, Kazachstanem, Rosją i Mongolią.
Po zamachach na USA z 11 września 2001, Pekin uznał, że ujgurskie ugrupowania są powiązane z Al-Kaidą oraz że ETIM jest „jednym z głównych ogniw siatki terrorystycznej, na której czeli stoi Osama bin Laden”. ETIM zaprzecza tym pomówieniom.
Tłum. AS.
Ujgurzy zabici podczas nalotu policji
2008-07-10
Chińska policja zorganizowała dramatyczny nalot na mieszkanie zajmowane przez etniczną grupę Ujgurów w niespokojnym regionie Xinjiang.
Hong Kong – Policja chińska użyła dymu, by zmusić pięciu Ujgurów znajdujących się we wnętrzu mieszkania w niespokojnym północno-zachodnim regionie Xinjiang do otworzenia drzwi, a następnie zastrzeliła ich. Jak podają oficjalne media za świadkiem zdarzenia, planowali oni „świętą wojnę”.
„Wrzucili bombę dymną do mieszkania. Następnie policja weszła do mieszkania i wówczas jeden policjant został raniony przez jednego z Ujgurów”, jak poinformował sąsiad i świadek zdarzenia.
„Po tym ataku na policjanta policja otworzyła ogień. Pięciu Ujgurów zmarło. W tym czasie w mieszkaniu przebywały również kobiety. Wszyscy z Ujgurów byli młodzi,” powiedział mężczyzna, który prosił, by się do niego zwracać Duan.
„Posiadali jedynie noże”, mówił o Ujgurach, „W tej chwili sytuacja w sąsiedztwie jest w miarę spokojna i ustabilizowana. Policja powiedziała nam, że byli oni terrorystami.”
We wtorek 8 lipca policja w stolicy regionu Xinjiang, Urumczi, zrobiła nalot na mieszkanie, w którym ukrywało się 15 Ujgurów – odrębnej mniejszości muzułmańskiej – jak poinformowała oficjalna agencja informacyjna Xinhua. Według informacji podanych przez tę agencję, wybiegli oni trzymając noże i krzycząc „ofiara dla Allaha”.
Policja otworzyła ogień zabijając pięciu i raniąc dwóch, donosi Xinhua. Zdarzenie to miało miejsce zaledwie na kilka tygodni przed otwarciem Igrzysk Olimpijskich, z okazji których wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.
„Ranni zostali umieszczeni w szpitalu, zaś pozostałe dziewięć osób aresztowano”, agencja cytuje słowa oficera policji. „Podejrzani przyznali, że przeszli szkolenie dotyczące podjęcia „świętej wojny”. Ich celem było zabicie Hanów, najliczniejszej grupy etnicznej zamieszkującej Chiny, których uważają oni za heretyków, oraz założenie własnego państwa.” podaje agencja.
„Akcje terrorystyczne”
Ujgurski oficer policji, z którym rozmawialiśmy telefonicznie, powiedział jedynie, że nalot był „związany z akcjami terrorystycznymi”. Poinformował, że nie wie gdzie przetrzymywanych jest dziewięciu aresztowanych i dwóch rannych Ujgurów.
Inny sąsiad, który prosił, by zwracać się do niego Li, potwierdził śmierć pięciu osób w wyniku strzelaniny, ale bagatelizował jej znaczenie. „To był zwykły przypadek rozboju. Nie przesadzajmy,” powiedział dodając, że uważa, iż użycie broni było uzasadnione.
Jeszcze inny sąsiad opisał okolicę jako spokojną, w której populacja Ujgurów stanowi około 30 procent wszystkich zamieszkujących budynek. „Otoczenie jest w miarę porządne.” powiedział dodając, że nigdy nie był świadkiem jakichkolwiek napięć między Chińczykami Han a Ujgurami.
Oficer policji poinformował również, że policja regionu Xinjiang zwiększyła w ostatnim czasie własne środki bezpieczeństwa. „Baliśmy się nawet zrobić sobie krótką przerwę w pracy” powiedział. Zapytany czy istniała groźba odwetu odpowiedział „Tak.”
Oficer na służbie w Biurze Bezpieczeństwa Publicznego regionu Xinjiang zaprzeczył jakoby posiadał jakąkolwiek wiedzę na temat tego wydarzenia.
„Nie mogę rozmawiać o tym”, powiedział oficer, „Nic nie wiem na ten temat”, a następnie odwiesił słuchawkę.
Długa historia
Dilxat Raxit, przebywający na uchodźstwie rzecznik Światowego Kongresu Ujgurów (World Uyghur Congress), ostro skrytykował strzelaninę.
„Strzelanie i zabijanie stało się nową metodą tłumienia Ujgurów w Chinach. Wzywamy Organizację Narodów Zjednoczonych, by wysłała międzynarodowych prawników oraz wsparła prawnie Ujgurów przebywających w areszcie, tak by prawda ujrzała światło dzienne,” powiedział.
Ujgurzy, podobnie jak Tybetańczycy, mają za sobą długą historię rządów twardej ręki za czasów Pekinu, które czasami kończyły się wybuchami przemocy.
Jednak Ujgurzy przebywający na uchodźstwie przeczą istnieniu zorganizowanej kampanii terrorystycznej i twierdzą, że zarejestrowane przypadki zostały sfabrykowane oraz wyolbrzymione celem zabezpieczenia międzynarodowego wsparcia dla akcji.
W marcu władze chińskie poinformowały o złamaniu i aresztowaniu członków grupy, która groziła sabotażem Igrzysk w Pekinie.
Chiny prowadziły przez ostatnią dekadę kampanię przeciwko, jak twierdzą władze, separatystom i ekstremistom islamskim, których celem jest ustanowienie niepodległego państwa w Ujgurskim Regionie Autonomicznym Xinjiang graniczącym z Afganistanem, Pakistanem, Tadżykistanem, Kirgistanem, Kazachstanem, Rosją oraz Mongolią.
Po atakach na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 Pekin reprezentuje stanowisko, zgodnie z którym grupy ujgurskie posiadają związki z Al-kaidą, zaś jedna z owych grup, mianowicie Wschodnio-Turkistański Ruch Islamski (East Turkestan Islamic Movement – ETIM), stanowiła „główny element siatki terrorystycznej dowodzonej przez Osamę bin Ladena”. ETIM zaprzeczył tym oskarżeniom.
Tłum. JB
źródło: www.rfa.org