Obecna sytuacja Tybetańczyków w Nepalu od 10-tego marca 2008 i osobiste odczucia
Spotkanie z Tybetańską Intergrupą
19 czerwca 2008
Szacowny Jampa Phuntsok, przełożony
Pan Sonam Thinley, sekretarz
Szkoła średnia z internatem Srongtsen Bhrikuti Boarding High School, Katmandu, Nepal
* Obecna sytuacja tybetańskich uchodźców w Nepalu od 10-tego marca 2008
* Poglądy i wpływy zmian rządu w Nepalu
* Pierwsza tybetańska szkoła w Nepalu została założona 25 lat temu
– Bieżąca sytuacja tybetańskich studentów w dziedzinie edukacji
– Kształcenie młodych tybetańskich studentów w Nepalu oraz podobne kwestie
– Przyszłe perspektywy polepszenia edukacji
Przede wszystkim chciałbym wyrazić naszą szczerą wdzięczność Prezesowi Tybetańskiej Intergrupy, Panu Thomasowi Mannowi, oraz wszystkim obecnym na tej sali za to, że nas tutaj zaprosiliście.
Obecna sytuacja Tybetańczyków w Nepalu od 10-tego marca 2008 i osobiste odczucia.
Od 10-tego marca 2008 Tybetańczycy w Nepalu wzięli udział w kilkunastu pokojowych demonstracjach w Katmandu. Wspomniane demonstracje zostały przerwane tylko przy dwóch okazjach: w kwietniu na tydzień z powodu wyboru Zgromadzenia Ustawodawczego. W momencie pojawienia się katastrofalnego trzęsienia ziemi w Chinach pod koniec maja tybetańscy uchodźcy również przerwali demonstracje na znak współczucia wyrażonego dla jego ofiar.
W Nepalu tysiące Tybetańczyków zostało zatrzymanych w trakcie ich uczestnictwa w pokojowych demonstracjach. Podczas ostatnich trzech miesięcy, byliśmy świadkami w kilkunastu bezsprzecznych przypadkach łamania praw człowieka przez nepalską policję w stosunku do pokojowych demonstrantów. Pokojowe demonstracje były tłumione przez nepalską policję przy użyciu olbrzymich sił nacisku. Do maja 2008, pokojowo nastawieni demonstranci byli brutalnie bici przez nepalskie władze. Obecnie sytuacja się nieznacznie poprawiła odkąd Komisja Praw Człowieka przy ONZ stworzyła pewien nacisk na rząd. Pomimo tego nadal z pokojowymi demonstrantami obchodzi się w Nepalu z wyjątkowym okrucieństwem. Demonstranci są przyduszani za szyję, kopani i bici pięściami przez policję poza zasięgiem wzroku dziennikarzy.
Pojawia od czasu do czasu się wiele informacji o zatrzymaniach i osadzeniach pokojowych demonstrantów. Zanim przyjechaliśmy do Europy w maju mój przełożony i ja obaj uczestniczyliśmy w kilku demonstracjach. To wtedy właśnie zobaczyłem jak władze źle traktowały moich tybetańskich współobywateli. Będąc świadkiem tego wszystkiego przypomniałem sobie o trudnych chwilach, jakich doświadczałem jako Tybetańczyk mieszkający w Nepalu pozbawiony jakichkolwiek podstawowych praw i wolności.
Urodziłem się i dorastałem w Nepalu. Podobnie jak inni pozostający na uchodźctwie rodzice tybetańscy, moi rodzice robili wszystko, aby wpajać swoim dzieciom tybetańskie wartości przypominając nam kim jesteśmy i ciężkie czasy, których doświadczyły pokolenia naszych rodziców i dziadków. Moja matka zostawiła w Tybecie całą swoją rodzinę kiedy miała jedynie 16 lat przekraczając granicę na terenie Himalajów. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej nauczyłem się wielu pięknych wierszy o Tybecie, jego historii oraz Pałacu Świętego Potala. Często starałem wyobrazić sobie siebie w Tybecie przemierzając przed wszystkimi miejscami, o których wspominali mi moi rodzice. W ten więc sposób często byłem blisko wzgórz i zwykłem wyobrażać sobie za nimi Pałac Świętego Potala i bardzo byłem podekscytowany tym przelotnym widokiem. A teraz już wiem, że te odczucia były jedynie dziecięcą fantazją. Niemniej jednak nie mogę się pozbyć odczucia podekscytowania i smutku zarazem zwłaszcza kiedy spotykam się z przyjaciółmi (zwykle obcokrajowcami), którzy mówią o swojej podróży do Tybetu. Chciałbym również pewnego dnia mieć szansę stanąć na ziemi mojej tybetańskiej ojczyzny i dotknąć jej ziemi moimi własnymi palcami. Chciałbym również móc obiecać naszym rodzicom i dziadkom, że wrócimy do domu, naszego domu, Tybetu.
W jednym przypadku łamania praw człowieka w Nepalu stwierdzono, że młody człowiek miał połamane kości nóg na skutek bicia przez policję podczas jednej z takich demonstracji. Nie dokonano rekrutacji żadnych funkcjonariuszy płci żeńskiej podczas demonstracji tak aby mogły zajmować się demonstrującymi kobietami jako, że kontrole osobiste demonstrantek były przy wielu okazjach wykonywane przez mężczyzn. Jednak, mając na uwadze katastrofalne wiadomości napływające z Tybetu, Tybetańczycy w Nepalu nieprzerwanie demonstrują aby przyciągnąć uwagę i wsparcie wspólnoty międzynarodowej aby lokalny rząd poprawił panującą w Tybecie sytuację.
Chciałbym teraz omówić perspektywę i możliwe wpływy nadchodzących zmian w strukturach rządu w Nepalu, a jednocześnie pokazać problemy tybetańskich studentów oraz systemu edukacji w Nepalu dla Tybetańczyków.
Z końcem wyborów Zgromadzenia Ustawodawczego królestwo Nepalu stało się republiką. Wraz ze zniesieniem Monarchii, były król opuścił pałac królewski i wiedzie obecnie życie normalnego obywatela. Po uzyskaniu przez Maoistów większości w wyborach do Zgromadzenia Ustawodawczego grupa Tybetańczyków obawia się pogorszenia sytuacji zwłaszcza, jeżeli chodzi o sprawy tybetańskie w Nepalu. Nadal jeszcze nie ma oficjalnego komunikatu dotyczącego nowego rządu. Z mojego punktu widzenia sytuacja prawie się nie zmieni przynajmniej, jeżeli chodzi o sprawy tybetańskie w Nepalu, a może się jedynie pogorszyć. Również w przeszłości rząd Nepalu działał pod naciskiem rządu Chin w odniesieniu do spraw tybetańskich i prawdopodobnie tak zostanie.
Rząd Nepalu uważa Tybet za integralną część Chin. Każdego roku około 3000 Tybetańczyków ucieka z Tybetu przez Nepal. Od 1989, przestał wydawać nowo przybywającym Tybetańczykom pozwolenia na pobyt lub udzielać statusu uchodźcy w Nepalu. Tybetańczycy, którzy przybyli do Nepalu przed rokiem 1989 otrzymali Kartę Uchodźcy, która w praktyce oznacza jedynie prawny dokument pozwalający na pobyt w Nepalu. Osoba posiadająca taki dokument nie ma prawa być właścicielem nieruchomości lub działalności gospodarczej. Posiadając taki dokument wewnątrz samego Nepalu istnieją ograniczenia podróżowania w niektórych częściach granicy z Chinami. Rzadko mając taki dokument można wyjechać zagranicę. Niektóre kraje, jak na przykład Stany Zjednoczone uznają Dokument Podróży Nepalskiego Uchodźcy. Kosztowne jest złożenie wniosku o wydanie dokumentu podróży. Tybetańscy uchodźcy w Nepalu uzyskują bardzo ograniczone prawa, podczas gdy Ustawa o nepalskim obywatelstwie sprawia, że wielu Tybetańskich rezydentów teoretycznie spełniają wymogi przyznania obywatelstwa, lecz rząd nie postrzega obywatelstwa jako realnej do spełnienia opcji dla Tybetańczyków. Ustawa o nepalskim obywatelstwie pozwala osobie dorosłej ubiegać się o obywatelstwo jeżeli taka osoba:
(a) posiada umiejętność posługiwania się rodzimym językiem Nepalu w mowie i w piśmie
(b) zrzekła się obywatelstwa dowolnego innego kraju
(c) jest członkiem dowolnej grupy zawodowej w Nepalu
(d) mieszka w Nepalu przynajmniej od 15-tu lat
(e) jest obywatelem kraju, który zezwala obywatelom Nepalu na obywatelstwo naturalizowane
(f) prowadzi moralny charakter życia, itp.
Lecz powyższe przepisy pozostają jedynie zapisami na papierze. Spośród z grubsza oszacowanej liczby 20.000 Tybetańczyków przebywających tylko w Katmandu i Pokhara prawie 50% lub więcej Tybetańczyków nie posiada Karty Uchodźcy lub Obywatelstwa.
Nowo-przybyli Tybetańczycy normalnie trafiają do Tybetańskiego Ośrodka Przyjęć w Katmandu a następnie wyjeżdżają w większości do Indii, aby uzyskać audiencję u Jego Świątobliwości Dalaj Lamy, a potem idą do szkoły lub wstępują do klasztoru.
W stolicy Nepalu, Katmandu, założono 4 tybetańskie szkoły na początku lat osiemdziesiątych dla tybetańskich uchodźców. Za swój główny cel szkoły te stawiają sobie zachowanie tybetańskiego języka, kultury, tradycji i religii. Wszystkie te szkoły różnią się od siebie poziomem nauczania, tj.: podstawowa, średnia i wyższa szkoła zawodowa.
Dla tych studentów, którzy po skończeniu dziesiątej klasy chcą kontynuować swoją naukę na wydziale nauk ścisłych w większości muszą udać się do Indii na przynajmniej dwa lata, ponieważ nie ma tybetańskiej wyższej szkoły zawodowej zapewniającej edukację w dziedzinie nauk ścisłych. Karty Uchodźcy (KU) nie są uznawane za legalny dokument upoważniający do przyjęcia na studia w większości kolegiów w Nepalu. Dlatego też, jedynie około 10% tybetańskich studentów udaje się kontynuować wybrane przez siebie studia. Po ukończeniu studiów pojawia się następne pytanie. Gdzie znaleźć pracę? Tybetańczycy mogą wykonywać pewne prace pod warunkiem, że posiadają KU. Jednak tylko obywatele mają prawo posiadać i zakładać firmy. Podczas gdy wszyscy młodzi ludzie w Nepalu stają do pewnego stopnia przed sytuacją braku pracy, to sytuację Tybetańczyków pogarsza dyskryminacja prawna i społeczna. A firmy prywatne, od których Tybetańczycy nie są odgrodzeni barierami prawnymi wahają się czy zatrudniać wykwalifikowanych Tybetańczyków, podczas gdy młodzi Nepalczycy również potrzebują pracy. Dlatego też życie na wygnaniu w Nepalu, niezależnie od tego czy jest się studentem, nastolatkiem czy dorosłym jest bardzo trudne w aspekcie dostępu do bardzo ograniczonych praw, swobód i ułatwień.
I tak jak wspomniano wcześniej, z powodu bardzo ograniczonego dostępu do różnych rzeczy w życiu, czy to w kwestii edukacji, właściwych dokumentów, budowania ścieżki kariery, możliwości zatrudnienia czy też bezpiecznej przyszłości, itp. Życie Tybetańczyków w Nepalu jest bardzo trudne. Wszystko jest ograniczone. To jest właśnie powód dlaczego się obawiam, że wielu młodych Tybetańczyków woli szukać azylu w krajach rozwiniętych.
Nasza szkoła została założona w roku 1982. Na początku, szkoła funkcjonowała w wynajętym budynku a liczba uczniów sięgała zaledwie 100 osób. Obecnie mamy 700 studentów. Oferujemy poziomy nauczania od przedszkola do dziesiątej klasy. Mając na uwadze wspomniane wcześniej trudności, z którymi borykają się mieszkający w Nepalu tybetańscy uczniowie planujemy podwyższyć poziom nauczania w naszej szkole do poziomu wyższej szkoły zawodowej oferującej jeszcze dwa lata edukacji dla tybetańskich uchodźców chcących studiować nauki ścisłe. Aby to zrealizować będziemy potrzebowali jeszcze kilku sal wykładowych i pozostałego podstawowego wyposażenia klas i infrastruktury laboratoryjnej.
Szacowany budżet tego projektu to około 40.000 euro. Bardzo chcemy sprawić, aby ten projekt odniósł sukces tak szybko jak to tylko będzie możliwe. A wtedy poczulibyśmy, że poczyniliśmy krok naprzód w kierunku ulżenia życiu naszej młodzieży.
Mając na uwadze wszelkie trudności przed jakimi stają Tybetańczycy w Nepalu, chciałbym skorzystać z tej okazji aby poprosić wszystkich tu dzisiaj zgromadzonych o pełne wsparcie w każdy możliwy sposób w celu poprawy sytuacji i niech zwycięży prawda. Na zakończenie, w imieniu wszystkich Tybetańczyków i swoim własnym dziękuję wszystkim tu obecnym za wasze wsparcie dla tybetańskich uchodźców z góry zakładając wasze dalsze wsparcie na rzecz ujawnienia prawdy.
